Jak wynika z najnowszego sondażu, na pozycji lidera utrzymuje się Koalicja Obywatelska. Ma poparcie na poziomie 31,1 proc., co oznacza spadek o 1,5 pkt proc. w porównaniu do poprzedniego badania United Surveys (z 13-15 marca).
PiS z mniejszym poparciem
Drugie miejsce zajmuje PiS z wynikiem 23,3 proc. (minus 1,7 pkt proc.). Podium zamyka Konfederacja z poparciem 12,6 proc. - to największy spadek w całym zestawieniu, o 2,1 pkt proc.
Czwarte miejsce należy do Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która może liczyć na poparcie na poziomie 8 proc. (spadek o 0,5 pkt proc.). Lewica ma 1,1 pkt proc. i osiąga 7,8 proc. PSL notuje 5,1 proc., o 0,9 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu.
Podział mandatów w Sejmie
Gdyby wyniki sondażowe przełożyły się na wynik wyborów, podział miejsc w Sejmie wyglądałby następująco:
- Koalicja Obywatelska (KO) - 186 mandatów
- Prawo i Sprawiedliwość (PiS) - 134 mandaty
- Konfederacja - 63 mandaty
- Konfederacja Korony Polskiej - 33 mandaty
- Lewica - 31 mandatów
- PSL - 13 mandatów
"Sytuacja może się wyklarować w każdą stronę"
Oznacza to, że żadna z partii nie uzyskałaby samodzielnej większości potrzebnej do rządzenia. Potrzeba do tego 231 mandatów. Jeśli Prawo i Sprawiedliwość zawiązałoby sojusz z obiema Konfederacjami, prawicowa koalicja dysponowałaby łącznie 230 głosami. Taki sam wynik osiągnęłoby partnerstwo Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL.
Sytuacja może się wyklarować w każdą stronę. Na tym polega urok demokracji - powiedział prof. Jarosław Flis z UJ w rozmowie z WP. Jako przykład podał ostatnie wybory prezydenckie, które jego zdaniem rozstrzygnęły się "nie na sile, a słabościach" kandydatów.