Udało się odnaleźć samochód policjanta z Radzynia Podlaskiego. To auto, którym mężczyzna przejechał nastolatków, a potem uciekł.
Pojazd ukryty był w lesie. Stał w rozpadlinie, przysypany piaskiem. Teraz dokładnie przyjrzą mu się prokuratorzy, by ostatecznie potwierdzić, że właśnie tym autem policjant rozjechał dwoje młodych ludzi.
Tragedia wydarzyła się we wtorek wieczorem. Policjant z Radzynia Podlaskiego, który prawdopodobnie był pijany, potrącił dwie osoby. Nie zatrzymał się jednak i nie pomógł. Potem zniknął.
Wczoraj odnaleziono ciało mężczyzny. Powiesił się w jednym z bloków w Lublinie. Zostawił list pożegnalny, w którym przeprasza rodziców zabitych dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|