Czteromiesięczny chłopczyk nie oddycha samodzielnie i jest w bardzo ciężkim stanie. Lekarze bardzo się martwią. Od początku roku to już drugie dziecko w Poznaniu, które trafiło do szpitala z sepsą. Wcześniej zmarł trzyletni chłopczyk.
Już drugą dobę walczy o życie czteromiesięczny chłopiec chory na sepsę, czyli ogólnoustrojowe zakażenie. Leży na oddziale intensywnej terapii Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Teraz sanepid ustala listę osób, które miały kontakt z dzieckiem. Trzeba je przebadać, żeby sprawdzić, czy nie zakaziły się sepsą.
6 stycznia w Poznaniu na sepsę zmarł trzyletni chłopiec. Do szpitala przywieźli go zaniepokojeni rodzice. Wcześniej lekarze leczyli ich synka na zapalenie opon mózgowych. W tej sprawie śledztwo prowadzi prokuratura.
Sepsa postępuje szybko i w bardzo krótkim czasie może przerodzić się w postać ciężką, prowadzącą do uszkodzeń wielu narządów wewnętrznych, zaburzeń krzepnięcia krwi i do śmierci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl