Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpitale pójdą pod młotek, a pacjenci na bruk

12 października 2007, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nad kilkudziesięcioma szpitalami zawisło już widmo likwidacji. Komornicy i wierzyciele ruszyli po pieniądze. Wszystkie szpitale w kraju zadłużone są na ponad 4 miliony złotych. 30 z nich może zostać zamkniętych.

Już niemal miesiąc minął, od kiedy Trybunał Konstytucyjny pozwolił, by komornicy zajmowali wszystkie pieniądze zadłużonych szpitali. A Ministerstwo Zdrowia nie przygotowało jeszcze przepisów, które ustrzegą szpitale przed bankructwem - pisze "Fakt".

Szpitale przygotowują się do wypisywania chorych do domów. Taki los czeka jako pierwszych pacjentów dwóch największych szpitali we Wrocławiu - Akademickiego Szpitala Klinicznego oraz Szpitala Klinicznego nr 1. Rozmowy ostatniej szansy dyrekcje mają już za sobą. Nie ma przełomu. Dług obu szpitali to aż 280 mln zł.

"Bez dializ umrę, a tego nie da się zrobić w zwykłej przychodni, potrzebny jest specjalistyczny sprzęt" - mówi Magda Tryba, pacjentka Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Do szpitala musi przyjeżdżać dwa razy w tygodniu. Ma niewydolne nerki. Zabieg trwa kilka godzin, w czasie których specjalne urządzenie oczyszcza jej organizm z toksyn. "Dla mnie zamknięcie szpitala to wyrok" - dodaje Magda.

O swoich pacjentów boi się Wojciech Martula, dyrektor najbardziej zadłużonego w kraju Wojewódzkiego Szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Rocznie leczy 100 tysięcy pacjentów. Ale zadłużony jest na 300 mln zł. "Boję się najgorszego. Jeszcze chwila, a będę musiał odmówić pomocy milionowi pacjentów. Tylu bowiem mieszkańcom opiekę zapewnia mój szpital" - mówi dyrektor Martula.

"Gdzie pójdę, kiedy zamkną szpital?" - pyta Mieczysław Filipiak, pacjent oddziału wewnętrznego w Samodzielnym Publicznym ZOZ-ie w Pabianicach. Cierpi na rozedmę i astmę. Szpital, w którym się leczy, ma 30 milionów długu. To mniej niż dług szpitala w Gorzowie Wielkopolskim czy we Wrocławiu. Ale i tak dyrekcja nie jest w stanie tego spłacić. A na normalne funkcjonowanie trzeba zaciągać kolejne pożyczki.

"Do połowy lutego mamy gwarancje komornika, że nie zabierze nam więcej niż 25 procent kontraktu miesięcznie. Co będzie później, aż boję się myśleć" - mówi dyrektor Wojciech Matusewicz.

Poniżej tabela, w której DZIENNIK prezentuje długi polskich szpitali:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj