Wyprzedza na przejściu dla pieszych koło szkoły. Przekracza podwójną linię ciągłą. Nie przestrzega ograniczenia prędkości. Tak służbowym samochodem wraca do domu prezes ZUS Aleksandra Wiktorow.
Aleksandra Wiktorow sama nie prowadzi swojej służbowej skody superb - pisze "Fakt". Samochód prowadzi jej kierowca. Jednak prezes ZUS nie zwraca
uwagi, że szofer łamie przepisy, bo spieszy się do domu.
Po oblodzonej jezdni jedzie z prędkością 80 km/godz. Mimo że jest tam ograniczenie do 50 km/godz. Gdy skoda wjeżdża w ulicę Ciszewskiego, samochód przekracza podwójną linię ciągłą i przez kilka minut jedzie pod prąd. Kierowca nie zwalnia przed przejściem dla pieszych. A widzi znak ostrzegawczy "uwaga na dzieci".
Jak policzył "Fakt", gdyby kierowcę Wiktorow zatrzymała policja, dostałby 20 punktów karnych i 1000 zł mandatu.
Po oblodzonej jezdni jedzie z prędkością 80 km/godz. Mimo że jest tam ograniczenie do 50 km/godz. Gdy skoda wjeżdża w ulicę Ciszewskiego, samochód przekracza podwójną linię ciągłą i przez kilka minut jedzie pod prąd. Kierowca nie zwalnia przed przejściem dla pieszych. A widzi znak ostrzegawczy "uwaga na dzieci".
Jak policzył "Fakt", gdyby kierowcę Wiktorow zatrzymała policja, dostałby 20 punktów karnych i 1000 zł mandatu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl