Dziennik Gazeta Prawana logo

To mafia zabiła piotrkowskiego radnego?

12 października 2007, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pierwsza kula trafiła radnego Wojciecha Kulbata w plecy. Następne w uda i łydki. Potem morderca strzelił aż pięć razy w głowę radnego. Poczekał też na żonę ofiary. Na głowie kobiety rozbił betonową kostkę. Jolanta Kulbat walczy o życie w szpitalu. A policja twierdzi, źe to mafijna egzekucja.
Wojciech Kulbat był w tym mieście znanym radnym, wiceprezesem lokalnego klubu zapaśniczego, działał w regionalnej izbie gospodarczej - pisze "Fakt".

Zanim zabrał się za politykę, robił rozliczne interesy. Otworzył jeden z pierwszych kantorów w mieście. Inwestował w nieruchomości, a niedawno kupił kamienicę w centrum Piotrkowa.

Czym się naraził mordercom? Policja nie wyklucza, że odmówił płacenia mafii haraczu - pisze "Fakt". Jest też druga wersja: radny wplątał się już kilka lat temu w brudne interesy. I choć chciał odciąć się od swych dawnych znajomych, ci mu na to nie pozwolili.

"Wiele szczęścia miała córka państwa Kulbatów. Nie było jej tej nocy w domu, bo wyjechała na ferie" - pisze gazeta.

Ze względu na bezpieczeństwo rannej matki policja pilnuje szpitala, w obawie, że morderca zechce dokończyć dzieła.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj