Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabił synka, żonę i upozorował atak na siebie

12 października 2007, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ta tragedia wstrząsnęła Poznaniem. W jednym z mieszkań znaleziono zabite dwuletnie dziecko i kobietę. Był tam jeszcze ranny mężczyzna - ojciec i mąż zamordowanych. Według prokuratury, to właśnie on jest zabójcą, a siebie poranił dla zmylenia śledztwa.

Według prokuratorów w zeszłym roku Tomasz M. zabił swoją 21-letnią żonę i dwuletniego synka, zadając im ciosy nożem. Kobietę dźgnął 34 razy, bezbronnego chłopczyka - 20. Wiadomo, że dziecko broniło się rozpaczliwie, bo miało pocięte dłonie.

Potem napastnik zaczął ranić ostrzem sam siebie, żeby uniknąć podejrzeń. Pociął się tak ciężko, że w szpitalu przeszedł operację. Ale i tak nie uniknie kary. Oby była wystarczająco wysoka.

Co wydarzyło się na poznańskich Ratajach - ustalili prokuratorzy. Ale - mimo długiego śledztwa - nie udało im się dowiedzieć, dlaczego mężczyzna zabił swoją rodzinę. On sam nie przyznaje się do winy. Ale akt oskarżenia przeciw 26-letniemu Tomaszowi M. właśnie wpłynął do poznańskiego sądu. Biegli orzekli, że jest w pełni poczytalny i może stanąć przed sądem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj