Według tygodnika "Wprost" ekolodzy nie mają alternatywy dla autostrady przez dolinę Rospudy. Bo ich projekt to zaledwie kreska na mapie. Do tego propozycję wymyślił człowiek, który nie ma uprawnień do projektowania trasy.
Projektowana trasa miała ominąć cenne bagna i jednocześnie zapewnić mieszkańcom Augustowa spokój od tirów. Okazuje się jednak, że ekolodzy nie mają pojęcia o projektowaniu. Bo ich trasa przebiega przez środek jednej z wsi w okolicach miasta. Mało tego. Projekt tak naprawdę nie istnieje. Bo to tylko kreska na mapie, namalowana według pobożnych życzeń ekologów.
Do tego, według "Wprost", trasę chce zaprojektować Jan Jakiel, który nie ma żadnych uprawnień. Dopiero je zdobywa, ale trasę, według jego pomysłu, musiałoby wykonać biuro projektowe. A na nie ekologów nie stać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|