Projektowana trasa miała ominąć cenne bagna i jednocześnie zapewnić mieszkańcom Augustowa spokój od tirów. Okazuje się jednak, że ekolodzy nie mają pojęcia o projektowaniu. Bo ich trasa przebiega przez środek jednej z wsi w okolicach miasta. Mało tego. Projekt tak naprawdę nie istnieje. Bo to tylko kreska na mapie, namalowana według pobożnych życzeń ekologów.
Do tego, według "Wprost", trasę chce zaprojektować Jan Jakiel, który nie ma żadnych uprawnień. Dopiero je zdobywa, ale trasę, według jego pomysłu, musiałoby wykonać biuro projektowe. A na nie ekologów nie stać.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
