Szwedzki sąd skazał go na 10 lat więzienia za przemyt narkotyków. Jednak 24-letni Łukasz wyszedł na wolność i jest już w Polsce - podała TVN24. Nie wiadomo, dlaczego Szwedzi zdecydowali się pozwolić wrócić mu do domu.
Wyrok ma związek z ubiegłoroczną wyprawą mężczyzny do Szwecji. 24-latek pojechał szukać tam pracy. Razem z nim jechał znajomy jego ojca. Jak się potem okazało, mężczyzna był powiązany z gangiem przemytników narkotyków. I to właśnie on ściągnął na 24-letniego Polaka szwedzką policję.
Łukasz został zatrzymany i skazany na 10 lat więzienia. W sprawie właściwie nie było żadnych dowodów, a jedynie poszlaki - głównie SMS-y. Polak w areszcie przesiedział dziewięć
miesięcy. Jego sprawą zajął się polski konsulat i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Teraz jednak szwedzki sąd wypuścił 24-latka do domu.
23 marca Sąd Apelacyjny ma wydać wyrok w tej sprawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl