Mężczyzna, poszukiwany listem gończym, sam zgłosił się we wtorek 9 stycznia do Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy, skąd został przewieziony do Zakopanego. A teraz jest wolny. Również
drugi podejrzany w tej sprawie Tomasz P., który kilka dni wcześniej zgłosił się na policję, został zwolniony do domu. Obu mężczyznom grozi do 8 lat więzienia.
W Nowy Rok po północy, przy górnej stacji kolejki na Polanę Szymoszkową na Gubałówce w Zakopanem, dwóch napastników poturbowało grupkę mężczyzn. Według świadków i poszkodowanych,
Tomasz P. bił turystów pięściami, podczas gdy jego towarzysz - Waldemar W. - zadawał ciosy nożem. Ich ofiarami było sześciu mężczyzn z Warszawy i Poznania, w wieku 21-33 lat, którzy z
ranami kłutymi trafili do szpitala.
3 stycznia zachodniopomorska policja zatrzymała w tej sprawie dwóch 25-letnich mieszkańców Szczecina. To była jednak spora pomyłka policjantów, bo zatrzymani mieli alibi na sylwestrową noc.
Dzień później mężczyźni zostali zwolnieni.