Prezes Trybunału Konstytucyjnego, prof. Jerzy Stępień, miał wypadek samochodowy. Profesorowi nic się nie stało, ale lekarze na wszelki wypadek zatrzymali go w szpitalu na obserwację.
Dziś w nocy Jerzy Stępień jechał służbowym samochodem trasą Radom-Białobrzegi w kierunku Warszawy. Zderzył się z jadącym z naprzeciwka oplem, który nagle zjechał na przeciwny pas ruchu.
Ranny został kierowca, który prowadził auto Stępnia, a także dwóch młodych mężczyzn, którzy jechali oplem. Sam szef trybunału ma tylko otarcia i potłuczenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl