Pod koniec lutego Gruszczyński, w pubie w Wołominie, zastrzelił pierwszego z braci Cz., 21-letniego Dariusza. W ostatnią sobotę na wołomińskim cmentarzu zabił odwiedzającego grób brata 29-letniego Roberta. Broń - jak twierdzi prokuratura - dostarczył mu właśnie "Cygan".
Wczoraj policja dopadła Gruszczyńskiego w warszawskiej dzielnicy Praga Południe. "Grucha" miał przy sobie pistolet maszynowy i 200 gramów trotylu. Został zastrzelony, zanim zdążył odpalić ładunek.
Jan Z., ps. Cygan, trafił w ręce policji już kilkanaście dni temu. Wołomińska prokuratura, prowadząca wówczas śledztwo w sprawie zabójstwa pierwszego z braci Cz., nie przedstawiła mu jednak zarzutów. Po przesłuchaniu mężczyzna został zwolniony.
Za to zaniedbanie zdymisjonowani zostali zastępca praskiego prokuratora okręgowego i wołomiński prokurator rejonowy. Zawieszony został natomiast zastępca naczelnika wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw stołecznej komendy.
Teraz sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie "Cygana".