Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze przyszyli 10-latkowi obciętą dłoń

12 października 2007, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zanosiło się, że 10-latek spod Krosna do końca życia będzie kaleką. Stracił część ręki, gdy jego dłoń wciągnęła piła tarczowa. Jednak dłoń chłopca uratowali lekarze z krakowskiego Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego.

Zabieg trwał prawie 11 godzin. Był bardzo trudny i ryzykowny - tkanki ręki chłopca były zniszczone, a to przeciwwskazanie do przeprowadzania operacji. Mimo to zabiegu podjęła się mikrochirurg Anna Chrapusta. Dziś, po 11 dniach od zabiegu, wiadomo już, że operacja się udała. Ręka chłopca jest już ukrwiona. Jednak mały Artur ma tylko cztery palce.

"To jest kolejny dowód, że warto walczyć, nawet jeżeli wydaje nam się, że nie ma szans na przyszycie, nawet jeśli stereotypy mówią, że nie powinno się tak robić" - powiedziała dziennikarzom operująca chłopca mikrochirurg Anna Chrapusta.

Chłopczyk stracił rękę, gdy razem z tatą sprzątał podwórko swojego domu w okolicach Krosna. O sukcesie operacji zdecydowało tylko to, że obcięta dłoń została bardzo dobrze zabezpieczona - do szpitala dotarła w woreczku z solą fizjologiczną i w lodzie. Choć ręka chłopca była poszarpana, lekarze podjęli się zabiegu. Dziś mówią, że wszystko jest w porządku - ręka goi się i nie ma żadnych powikłań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj