Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzieci muszą wrócić do ojca-pedofila

12 października 2007, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nora i Dawid przeżywają koszmar. Norwescy urzędnicy zabrali dzieci mamie - Jolancie Sędrowskiej - gdy rozwiodła się z ich ojcem Egilem T. Dzieci będą musiały wrócić do ojca, który je gwałcił, a jeszcze nie stanął za to przed sądem.

"Nie mam już sił, nie wiem, co mam zrobić, by przerwać gehennę moich maleństw. To, co się dzieje, jest wprost nie do opisania. Niech ktoś mi pomoże, bo oszaleję, a moje dzieci znów trafią w łapy tego potwora" - skarży się "Faktowi" matka, której odebrano dzieci.

Wanda Sędrowska z Olsztyna płacze. Jej ukochana wnuczka lada dzień będzie musiała zamieszkać z ojcem, który ją gwałcił. "Babciu. Ratuj nas. Zadzwoń na policję. Nas ukradli mamie" - takiego SMS-a od swojej wnuczki dostała kilka dni temu. "Ja nie wiem, co mam zrobić. Moja córka w Norwegii jest bezradna. Tamtejsze urzędy traktują ją jak śmiecia. Opieka społeczna zabrała jej dzieci i oddała na kilka miesięcy do rodziny zastępczej. Nora i Dawidek w maju będą musiały zamieszkać z ojcem. A to zbrodniarz, zboczeniec! On Norę molestował seksualnie. Jak można oddać dziecko w ręce takiego oprawcy?!" - mówi przez łzy pani Wanda.

Nora boi się ojca, odsuwa się ze wstrętem

Kilka lat temu, gdy jej córka Jolanta poznała na studiach w Łódzkiej Szkole Filmowej przystojnego, szarmanckiego Norwega, pani Wanda była zadowolona. Egil T. studiował reżyserię, kochał Jolę i dbał o nią. Gdy córka postanowiła wyjść za niego za mąż, pani Wanda była pewna, że Jola znajdzie szczęście w ojczyźnie męża. Płakała przy rozstaniu, ale córka zapewniała, że to przecież nie jest daleko i będzie do domu często przyjeżdżać. Pani Wanda dała młodym swoje błogosławieństwo. Dziś zrobiłaby wszystko, by cofnąć czas.

"On został nauczycielem, a nie reżyserem i zamieszkali koło Oslo. W 1997 roku urodziła się Nora, a pięć lat temu Dawidek. Takie cudowne, kochane dzieci" - opowiada "Faktowi" Wanda Sędrowska.

"Dwa lata temu któregoś dnia zauważyłam, że Nora boi się ojca, odsuwa się od niego z niechęcią i wstrętem, nie daje się przytulić i ucieka do mnie. Nie mogłam tego zrozumieć, rozmawiałam z Egilem, ale on mówił, że nie wie, o co chodzi. W końcu pewnego wieczoru, gdy kładłam dzieci spać, Nora zaczęła opowiadać rzeczy, od których włosy zjeżyły mi się na głowie. Mówiła, że ojciec zmuszał ją do seksu. To były same potworności... "- opowiada "Faktowi" Jolanta Sędrowska.

Egil T. zaprzeczył słowom swojej córki, ale pani Jolanta nie dała mu wiary. Wyprowadziła się z dziećmi do znajomych i zawiadomiła norweską policję i prokuraturę. Nora trafiła do szpitala na obserwację, która potwierdziła, że dziewczynka była molestowana seksualnie przez ojca. Przedstawiała to bardzo obrazowo na swoich rysunkach, które robiła w obecności psychologów.

Pani Jolanta natychmiast wniosła sprawę o rozwód. Sąd orzekł o rozpadzie małżeństwa rok temu i powierzył dzieci matce. Ojciec, przeciwko któremu zaczęto prowadzić postępowanie, miał je prawo widywać raz w tygodniu. Zeszłego lata pani Jolanta zabrała dzieci na wakacje do Polski. Była z nimi w rodzinnym domu pod Olsztynem przez dwa miesiące. Wtedy też zawiadomiła polską prokuraturę, a Nora została zbadana przez psychologów z Fundacji Pomocy Dzieciom - Ofiarom Gwałtów i Przemocy. Ci też nie mieli wątpliwości, że dziecko było ofiarą ojca-zboczeńca.

Norweska prokuratura nie przesłuchała pedofila

Gdy pani Jola wróciła do Norwegii, policja zawiadomiona przez Egila T. o tym, że była żona utrudnia mu kontakty z dziećmi, już na nią czekała. Nora i Dawid trafili do rodziny zastępczej. Swoją decyzję urzędnicy uzasadnili tym, że matka ma zły stosunek do ojca dzieci, że utrudnia mu z nimi kontakty, a to nie gwarantuje wychowania Nory i Dawida na Norwegów.

"Zabrali jej dzieci. Teraz one są przygotowywane do tego, by znów zamieszkać z ojcem. Jola może się widywać z dziećmi raz w miesiącu" - rozpacza Wanda Sędrowska.

Prokuratura w Olsztynie od dwóch lat prowadzi śledztwo w sprawie molestowania Nory i Dawida. Obecnie jest ono zawieszone, bo do dziś w Norwegii nie został przesłuchany Egil T.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj