Amerykanie chcą zainstalować tarczę antyrakietową w Polsce i w Czechach. U nas miałyby stanąć wyrzutnie rakiet, a u naszych południowych sąsiadów radar.

Jeśli decyzja o budowie tarczy w Polsce będzie dla Amerykanów pozytywna, to rozważa się kilka lokalizacji - Debrzno w województwie pomorskim, Słupsk-Rędzikowo lub Zegrze Pomorskie. Baza powstanie na wzór tej, która już istnieje na Alasce w Fort Greely.

W polskiej bazie będzie około tysiąca amerykańskich żołnierzy. Powstaną dla nich specjalnie koszary, a wokół będzie wybudowane całe nowe miasteczko z hotelami, stołówką, oczyszczalnią ścieków, sklepami i parkingami. Wszystko według amerykańskich standardów. Sercem bazy będą jednak silosy schowane głęboko pod ziemią. Będą w nich wyrzutnie pocisków zdolnych zestrzelić wrogie rakiety. Koszt budowy bazy to miliard dolarów, dwa razy tyle ma kosztować jej wyposażenie.

Wokół samego jądra bazy, w której znajdzie się dziesięć wyrzutni rakiet przechwytujących, rozciągać się będzie w promieniu pół kilometra ścisła strefa bezpieczeństwa. Wstęp będzie mieć tam zaledwie kilkunastu żołnierzy, którzy otrzymają prawo obsługiwania czerwonych guzików, przeznaczonych do odpalania rakiet. Przez cały okres kilkugodzinnej służby śledzić będą uważnie ekrany monitorów, na których pojawią się dane wywiadowcze.