Dziennik Gazeta Prawana logo

Z choroby i religii nie żartuje się w żadnej kulturze

13 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To niegodziwe - tak były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss komentuje obraźliwy dla Jana Pawła II artykuł na stronach internetowych "Die Welt". "Przekroczono pewne granice, bo żadna gazeta nie powinna robić sobie dowcipów z choroby Parkinsona. I to nieważne, czy pisze o papieżu, czy o zwykłym człowieku. Bo nie można śmiać się z ułomności" - podkreśla Weiss.

"Każdy dziennik ma prawo krytykować rzeczywistość, nawet bardzo ostro" - argumentuje były ambasador Izraela. "To przywilej wolnej prasy. Ale używając wolności krytyki, nie wolno nikogo obrażać" - dodaje.

"Nigdy w życiu nie pozwoliłbym sobie na narysowanie karykatury czy napisanie dowcipu o chorobie. Są państwa, w których jest to sprawa kryminalna" - mówi Szewach Weiss. - "Takie rzeczy przeczą humanizmowi".

"Die Welt" opublikował na swoich stronach internetowych zdjęcia i tekst, w których drwi z papieża Polaka. Jedna z fotografii przedstawia papieża jadącego papamobile po bieżni stadionu sportowego. Podpis mówi, że to moment zdobycia złotego medalu w igrzyskach paraolimpijskich w Port Parkinson. "Czy taki karykaturzysta pozwoliłby sobie zrobić podobne dowcipy, gdyby chodziło o jego dziadka, chorego na Parkinsona?" - pyta Weiss.

Były ambasador uważa, że wolna prasa powinna nałożyć na siebie pewne ograniczenia, bo ograniczenia należą do kultury politycznej i moralności. Weiss zastanawia się również, czy "Die Welt" zamieściłby podobne dowcipy na temat Benedykta XVI, który jest Niemcem. Dlatego w żartach tej gazety widzi chęć obrażenia nie Jana Pawła II, a Polaków. Jego zdaniem dowodzi to, że Niemcy cały czas patrzą na nas z góry.

Jako przewodniczący Yad Vashem Szewach Weiss gościł Jana Pawła II i towarzyszył mu podczas wizyty w Izraelu. Weiss mówi, że do dziś pamięta, jakie wrażenie papież zrobił na nim i na wszystkich w tym Instytucie. Dodaje, że jest pełen uznania dla jego intelektu i wspaniałej pamięci.

Szewach Weiss był w latach 2000-2003 ambasadorem Izraela w Polsce. Świetnie mówi po polsku, gdyż urodził się w Borysławiu w Polsce (obecnie Ukraina). Jego ojciec był właścicielem sklepu spożywczego. W czasie wojny ukrywał się przed Niemcami u Ukrainki, a potem w polskich rodzinach. Po wojnie wyjechał do Izraela. W tamtejszej armii został podoficerem od kultury dla północnej części Izraela. Był obiecującym sportowcem, ale jego karierę przerwał wypadek samochodowy. W 1975 roku był założycielem Wydziału Mediów na Uniwersytecie w Hajfie i od tego roku był profesorem nauk politycznych na tej uczelni.

Od 1981 roku był posłem do Knessetu (izraelskiego parlamentu). W latach 1988-1992 był wiceprzewodniczącym, a następnie w latach 1992-1996 przewodniczącym Knessetu, a także delegatem izraelskiego parlamentu do Rady Europy. Od 2000 r. jest Przewodniczącym Rady Instytutu Pamięci Yad Vashem. Jednocześnie gościnnie prowadzi wykłady na temat historii i polityki Izraela na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj