Policjanci z powiatu rybnickiego przez trzy dni przeczesywali okoliczne parki, lasy, stawy, dworce, a nawet centra handlowe. Ale dwóch zaginionych nastolatków z Czerwionki-Leszczyn odnaleźli dopiero w Beskidach. Obaj uciekli z domu i pojechali do Koniakowa.
Chłopcy wyszli z domów do szkoły w piątek i od tej pory ślad o nich zaginął. Poszukiwania rozpoczęły się natychmiast. Policjanci od początku mieli nadzieję, że chłopcy z po prostu uciekli z domu. I nie pomylili się. Obaj wybrali się do Koniakowa w Beskidach. Rodzice jednego z nich mają tam działkę. I tam ich nakryli policjanci.
Uciekinierzy z Czerwionki-Leszczyn będą się teraz tłumaczyć nie tylko przed rodzicami, ale również przed policją.
Mieszkańcy powiatu rybnickiego wciąż wspominają tragiczne zaginięcie 8-letniego Mateuszka. Chłopczyk wyszedł z domu pojeździć na sankach w lutym zeszłego roku. Nie wrócił. Choć przed sądem stanęli jego dwaj zabójcy. Do tej pory nie udało się jednak odnaleźć ciała chłopczyka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl