Kariny, która we wtorek ok. godz. 16 wyszła z domu do pobliskiego lasu na grzyby, szukało od wczesnych godzin porannych ok. dwustu osób: policja, strażacy, straż graniczna i mieszkańcy. Akcja była prowadzona już w nocy, bo zaginięcie zgłoszono przed godz. 19, ale jeszcze nie w tak dużej skali.

Reklama

Jak poinformowała policja, w środę przeszukano teren o powierzchni ok. 300 ha, używano w akcji dwóch śmigłowców: straży granicznej i policji, sprzętu termowizyjnego. Akcja jest o tyle trudna, że las znajduje się na terenie bagiennym.

Przed zapadnięciem zmroku tak prowadzone poszukiwania przerwano. Została jednak grupa policjantów z dwoma quadami, ma przyjechać także specjalny samochód do oświetlania terenu. Jeśli nocne poszukiwania nie przyniosą rezultatu, akcja z udziałem dużych sił ma być wznowiona w czwartek.

Karina jest jednym z dziesięciorga dzieci w rodzinie. Dziewczynka jest niepełnosprawna, uczy się w szkole specjalnej.

Matka zaginionej powiedziała, że we wtorek dziewczynka po szkole poszła na grzyby. Dodała, że Karina bardzo często wychodziła do lasu, ale bardzo blisko i zaraz wracała. Las znajduje się po drugiej stronie drogi, przy której mieszka zaginiona.

Policja prosi, szczególnie kierowców, którzy przejeżdżali w tym czasie drogą krajową nr 8 w okolicach Augustowa i mogli widzieć dziewczynkę, o kontakt z policją pod nr 87 643 93 33 lub pod nr alarmowe 112 i 997.

Dziewczynka ma ok. 150 cm wzrostu, jasne włosy. Była ubrana w dżinsy i jasną kurtkę, miała ze sobą białe wiaderko.