Tragedia na autostradzie A4 koło Złotoryi (Dolnośląskie). Kierowca fiata 126p zginął na miejscu po tym, jak wjechał pod prąd. Zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem.
Trzy osoby zostały ranne.
Policja wyjaśnia, dlaczego kierowca "malucha" wjechał pod prąd.
Droga jest zablokowana w kierunku Zgorzelca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|