Akcja szkockiego wydziału mieszkaniowego przeprowadzana dla sprawdzenia legalności wynajmu w Edynburgu przyniosła szokujące wyniki. Polacy nocują tam nawet po kilkanaście osób w jednym małym mieszkaniu.

"Mieszkałem w Lochend w dwóch pokojach z 17 osobami. Spędziłem tam dwa miesiące. Wtedy to była dla mnie świetna przygoda i nie myślałem, że mieszkamy jak zwierzęta, ale gdy teraz spoglądam w przeszłość, to myślę, że tak było" - opowiedział Czarek, jeden z polskich emigrantów, szkockiej gazecie "Edinburgh Evening News".

Teraz popularny wśród Szkotów dowcip o tym, że Polacy tak doskonale radzą sobie na niewielkiej przestrzeni, bo wykorzystują żaluzje w oknach jako łóżka piętrowe, nabrał innego wymiaru.