Dziennik Gazeta Prawana logo

Zginął, bo pijani urządzili sobie wyścigi

13 października 2007, 16:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To nie mogło się dobrze skończyć. Przede wszystkim dlatego, że wszyscy byli pijani. Młodzi ludzie imprezowali w Sulęcinie (Lubuskie). Wpadli na pomysł, że urządzą sobie wyścigi. Po koszmarnym dachowaniu obu aut zginęła jedna osoba.

Było już po północy, kiedy postanowili wsiąść do swoich samochodów i spróbować swych sił w wyścigu. Problem w tym, że wszyscy młodzi ludzie byli bardzo pijani. Ale im to nie przeszkadzało. Wciskają się do aut. Do audi i hondy weszło w sumie jedenaście osób. I start, sprawdźmy który jest szybszy.

Nagle obaj kierowcy tracą kontrolę nad kierownicą, zderzają się i samochody dachują. Straszny zgrzyt wyginanej karoserii i wycie silników przecinają nocną ciszę. Ktoś wzywa policję.

Funkcjonariusze wyciągają młodych ludzi z aut. I wtedy okazuje się, że jeden z imprezowiczów siedzących w hondzie nie żyje. Kilku innych trafiło do szpitala. Pozostali są poturbowani, ale nawet nie są w stanie opowiedzieć co się stało, bo są tak bardzo pijani.

Policjanci teraz czekają aż dziesiątka młodych ludzi wytrzeźwieje. Potem ich przesłuchają i zapewne postawią zarzuty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj