A jeszcze kilka tygodni temu z dnia na dzień przybywało strajkujących lekarzy. Według protestujących, wypowiedzenia z pracy złożyło wtedy ponad 2 tysiące medyków. Teraz jest odwrotnie.

"Od kiedy zawieszono rozmowy z rządem, strajk jest coraz trudniej prowadzić" - tłumaczy Urszula Zątek-Stelmach ze szpitala wojewódzkiego w Bielsku-Białej, który dziś zawiesi protest. "Ktoś musi być mądrzejszy i wracamy do pracy" - dodaje.

Do tego protest nie przynosi żadnych efektów. Dlatego lekarze coraz częściej dogadują się z dyrektorami i za podwyżki pensji w tym roku rezygnują z protestu - pisze "ŻW". Choć lekarze twierdzą, że jedynie go zawieszają.

"Jeśli dyrekcja nie wywiąże sie z obietnic, to w każdej chwili możemy zerwać porozumienie i odwiesić strajk" - mówi Marta Urbańska-Gąsiorowska ze Szpitala im. Ludwika Rydgiera w Krakowie.