Mieli być w Polsce już wczoraj wieczorem. Ale w chorwackim Dubrowniku nie mógł wylądować samolot, który miał zabrać 120 polskich turystów do Krakowa. Przeszkodził w tym pożar szalejący w okolicach miasta. Polacy spędzili noc na lotnisku.
Samolot nie dał razy usiąść na ziemi z powodu silnego wiatru i płomieni. W końcu maszyna zawróciła do miasta Split. A polskim turystom pozostało uzbroić się w cierpliwość i czekać aż sytuacja się poprawi. Niestety jest nadal groźnie. Wszystkie drogi do lotniska są zablokowane. Jednak już wiadomo, że podróżni mają odlecieć do Polski dziś rano - podaje RMF FM.
Z lotniska, na którym koczują Polacy widać zbliżający się ogień. Jeden z uwięzionych turystów powiedział, że wszyscy spali w sali odlotów, na krzesłach i karimatach. Służby
lotniskowe zorganizowały kilka rozkładanych łóżek, ale nie dla wszystkich wystarczyło koców, więc niektórzy są mocno zziębnięci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|