Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie uniwersytety to zupełna prowincja

16 sierpnia 2010, 09:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pozycję polskiej nauki bezlitośnie obnaża prestiżowy ranking szanghajski, czyli klasyfikacja szkół wyższych. Znalazły się w nim tylko dwa polskie uniwersytety – Warszawski i Jagielloński. Ale dopiero w czwartej setce...

Ranking wyższych uczelni przygotowywany przez ekspertów z szanghajskiego Uniwersytetu Jiao Tong ogłaszany jest od 2003 r. i co roku elektryzuje środowiska naukowe na całym świecie.

Mająca wielowiekowe tradycje Jagiellonka i uważany za najlepszy w naszym kraju Uniwersytet Warszawski sąsiadują w szanghajskim zestawieniu z takimi szkołami jak Uniwersytet w Kansas, Politechnika w Montanie czy Londyńska Szkoła Higieny i Medycyny Tropikalnej.

– To właśnie na podstawie tej listy wyrabiana jest powszechna opinia o stanie szkolnictwa wyższego poszczególnych państw, a Polska wypada w niej tragicznie – mówi ekonomista prof. Krzysztof Rybiński z SGH i członek Rady Monitorującej „DGP”.

Nobliści z lat 30.

W oczach szanghajskich ekspertów najbardziej liczą się wyraźne, międzynarodowe sukcesy naukowe uczelni. Punktowani są absolwenci i wykładowcy będący laureatami Nagrody Nobla i Medalu Filedsa (za odkrycia w matematyce), cytowalność w najbardziej prestiżowych pismach naukowych oraz artykuły opublikowane na podstawie badań w „Science” i „Nature”. A tu, jak się okazuje, od lat nie mamy się czym pochwalić. Na 700 możliwych do zdobycia punktów Uniwersytet Jagielloński dostał w tym roku 71. Warszawski niewiele więcej, bo 75 (rok temu miał ich 75,3).

Ale tak naprawdę i te punkty polskie uczelnie dostały trochę na wyrost. Uniwersytetowi Warszawskiemu pomogło to, że niegdyś studiowali na nim laureaci Nagrody Nobla – pokojowej Menachem Begin (prawo skończył w 1935 roku) oraz za osiągnięcia w matematyce Leonid Hurwicz (obronił się w 1938 roku). UJ taki wynik osiągnął dzięki temu, że połączył się z Collegium Medicum i to ono zdobywa punkty za cytowalność badań.

– To rzeczywiście wyśrubowane kryteria, które kładą nacisk na osiągnięcia w dziedzinach medycznych i ścisłych. Ale to wcale nie oznacza, że możemy w Polsce poddać się i uznać, że nie będziemy się przejmować niskimi ocenami – mówi dr Krzysztof Pawłowski, ekspert ds. szkolnictwa wyższego i rektor National-Louis University w Nowym Sączu.

Namówić Szymborską

Eksperci tłumaczą jednak, że choć wymagania rankingu są mocno wyśrubowane, jest możliwy w nim awans. I jako przykład podają choćby Uniwersytet Karola w Pradze. On także startował z pozycji w czwartej setce, jednak w 2004 roku przebił się do trzeciej i wciąż utrzymuje wysoką pozycje. W uczelnię intensywnie inwestowano od kilku lat, zresztą kosztem innych mniejszych ośrodków, i opłaciło się. Naukowcy z tego uniwersytetu zaczęli osiągać niezłe wyniki na polu badań w naukach biologicznych i chemicznych, a za tym poszła w górę cytowalność.

– U nas rozwiązaniem mogłoby być choćby połączenie uczelni warszawskich: politechniki, uniwersytetów Medycznego i Warszawskiego w jedną wielką szkołę. Badacze na podobnych polach, zamiast konkurować, uzupełnialiby się, a ich wyniki sumowały na korzyść uczelni – uważa Pawłowski. – Ten efekt widać choćby po Jagiellońskim, który tylko dzięki połączeniu z Collegium Medicum utrzymuje się w czwartej setce – dodaje ekspert.

– Można by też zdecydować się na takie choćby małe kroki jak namówienie Wisławy Szymborskiej, by wykładała gościnnie na Jagiellonce – proponuje Rybiński. – Od razu punkty za wykładowców z Nagrodą Nobla poszłyby w górę. To żadne oszustwo, podobnie postępują uczelnie na całym świecie – tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj