Chwile grozy przeżyli pasażerowie autobusu w Legnicy. Kierowca nie dość, że przekroczył prędkość, to jeszcze był pijany. Na szczęście pirat jest już w rękach policjantów. Tłumaczy się, że nie pił, tylko... brał leki na niestrawność.
Blisko pół promila alkoholu w organizmie miał kierowca autobusu, którego zatrzymali policjanci z Legnicy (Dolnośląskie). Pojazdem podróżowało ok. 40 osób. Jak poinformowała PAP w piątek kom. Anna Farmas z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy, pracowniczy autobus został zatrzymany do kontroli po tym, jak jego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość.
"Okazało się, że mężczyzna jest pijany, ale wypierał się spożywania alkoholu. Twierdził natomiast, że brał leki na niestrawność" - mówiła Farmas. Autobusem do pracy w Legnicy jechało ok. 40 osób. Kierowcy grozi kara grzywny lub aresztu do czternastu dni oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane