Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie tłumaczą, dlaczego nie wykorzystali polskich uwag

12 stycznia 2011, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosjanie tłumaczą, dlaczego nie wykorzystali polskich uwag
PAP/EPA
Dlaczego polskie uwagi nie zostały uwzględnione w raporcie MAK? Rosjanie mają na to ciekawe wytłumaczenie. Według przedstawicieli MAK, nasze wnioski w większości nie dotyczyły spraw technicznych, a "kwestii winy i odpowiedzialności".

Uwagi strony polskiej do projektu raportu końcowego MAK nie dotyczyły spraw technicznych, lecz a przede wszystkim odpowiedzialności i winy - powiedział w środę szef komisji technicznej MAK Aleksiej Nikołajewicz Morozow. Stwierdził też, że komisja techniczna zapoznała się z uwagami strony polskiej do projektu raportu końcowego i komentarzem strony amerykańskiej. Rozpatrzyła też uwagi Rzeczypospolitej Polskiej przekazane MAK 17 grudnia 2010 r. przez ambasadę RP oraz bezpośrednio komisji technicznej przez przewodniczącego polskiej komisji badającej okoliczności katastrofy Jerzego Millera.

Dodał, że nie było żadnych uwag od akredytowanego przy MAK przedstawiciela Polski Edmunda Klicha. "Co do istoty przekazanych uwag, komisja techniczna może odnotować, że nie mają one charakteru technicznego, lecz są skierowane na określenie odpowiedzialności i winy poszczególnych osób i stron, co nie jest przedmiotem badania technicznego" - zaznaczył Morozow.

"My badamy okoliczności wypadków i opracowujemy zalecenia podnoszące bezpieczeństwo lotów" - dodał. Podkreślił odrębność prac komisji technicznej od postępowań administracyjnego i karnego.

W sumie MAK uwzględniła ok. 20-25 proc. polskich uwag do projektu raportu nt. katastrofy smoleńskiej, i były to uwagi techniczne. "Jest to około 20-25 procent" - powiedział Morozow, pytany podczas środowej konferencji w Moskwie, ile polskich uwag zostało uwzględnionych w końcowym raporcie MAK. Wyjaśniał, że chodzi o uwagi odnoszące się do technicznych aspektów.

Wcześniej tłumaczył, że polskie uwagi dotyczyły zarówno technicznych aspektów śledztwa, jak i kwestii odpowiedzialności za katastrofę, czym MAK się nie zajmuje. Jak tłumaczył, w polskich uwagach technicznych chodziło o wyjaśnienie i doprecyzowanie "dotyczące tych albo innych aspektów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj