Dziennik Gazeta Prawana logo

Nazwał premiera "ćwokiem". Sąd go ukarał

16 lutego 2012, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nazwał premiera "ćwokiem". Sąd go ukarał
Shutterstock
Pewien kibic napisał w pisemku swego stowarzyszenia, co myśli o premierze i emigrantach. Sad jednak uznał, że mężczyzna obraził szefa rządu, tak więc skazał go na osiem miesięcy ograniczenia wolności.

Prawomocny jest wyrok ośmiu miesięcy ograniczenia wolności orzeczony przez kielecki sąd wobec kibica. Był on oskarżony o publiczne znieważenie grupy ludzi z powodu przynależności rasowej oraz publiczne znieważenie premiera w pisemku kibiców Korony. W procesie chodzi o artykuły w pisemku Stowarzyszenia Kibiców Korony Kielce. Autor nazywał emigrantów m.in. , apremiera - "ćwokiem i prostakiem".

Sąd Rejonowy w Kielcach we wrześniu orzekł wobec oskarżonego - 22-letniego studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego - karę łączną ośmiu miesięcy pozbawienia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 24 godzin w miesiącu. Od wyroku odwołał się obrońca, który wnioskował o uchylenie wyroku i warunkowe umorzenie sprawy.

Sąd Okręgowy w Kielcach odrzucił w czwartek apelację obrony, uznając ją za bezzasadną i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Przewodnicząca składu orzekającego Alina Bojara powiedziała w uzasadnieniu, że ocena sądu pierwszej instancji jest rzetelna i trafna. Sędzia podkreśliła, że kolosalne znaczenie ma dla tej sprawy odbiór społeczny, tym bardziej, że oskarżony od początku wiedział, do kogo kieruje swoje słowa, wybrał specyficzny sposób przekazu, czyli gazetkę rozpowszechnianą przed meczem piłkarskim, i wybrał .

Zdaniem sądu znamienne są już tytuły artykułów: , które wskazują na przemyślany charakter działań oskarżonego. Sąd nie miał wątpliwości, że słowa Karola L. o mieszkańcach lepianek, czy wyrażające sprzeciw autora wobec udziału w reprezentacji narodowej - obok rodowitych Polaków - Murzynów stanowią znieważenie grupy ludności z powodu przynależności rasowej.

Według sądu zniewagą są też słowa użyte pod adresem prezesa Rady Ministrów, jako konstytucyjnego organu RP, m.in. , oraz nawiązanie do postaci Goebbelsa. Zdaniem sądu zachowania oskarżonego nie było wymierzone w konkretną osobę, ale w konstytucyjny organ RP. Nawet jeśli - zastrzegł sąd - miały miejsce stwierdzenia premiera, że nie czuje się obrażony krytyką pod jego adresem - nie dyskwalifikuje to ustaleń poczynionych w tej sprawie. Czym inny jest krytyka, a czym innym naruszanie prawa - uznał sąd.

- powiedziała przewodnicząca.

Zdaniem sądu oskarżony nie działał pod wpływem emocji, ale z zamiarem przemyślanym. Sędzia zwróciła uwagę na to, że oskarżony, będąc osobą wykształconą i inteligentną - co podkreślał wielokrotnie jego obrońca - dokładnie wiedział, co pisze, i miał możliwość dokonania wyboru między tym, co jest dobre, a co złe. Sąd zgodził się z argumentacją prokurator, według której od studenta oczekuje się czegoś więcej niż od osób, które wiedzy nie posiadają.

Sędzia zauważyła, że sąd rejonowy docenił to, iż oskarżony się przyznał i wyraził żal, i dlatego orzekł wobec niego karę łagodniejszego rodzaju, o charakterze wolnościowym, choć oba przypisywane mu czyny zagrożone są karą pozbawienia wolności.

Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód wszczęła śledztwo po publikacji w kieleckiej , dotyczącej artykułu w pisemku kibiców "Złocisto Krwiści". Autor nazywał emigrantów , których ojcowie mieszkali w . Pisał też o , który wg niego zagraża zachodniej Europy.

W trakcie śledztwa prokurator natrafił na inny artykuł tegoż kibica, w którym autor nazywał premiera m.in. oraz porównał go do Goebbelsa. Prokuratura korzystała w śledztwie z opinii językoznawcy, według którego doszło do znieważenia grupy ludzi oraz do znieważenia i poniżenia premiera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj