Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd o "pływakach" ze Stadionu Narodowego: Warunkowe umorzenie i zakaz stadionowy

18 października 2012, 16:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Warunkowe umorzenie sprawy na rok oraz dwa lata zakazu stadionowego - taką decyzję podjął sąd w sprawie dwóch kibiców, sądzonych za wtargnięcie na murawę Stadionu Narodowego przed niedoszłym meczem Polska-Anglia.

Uzasadniając swoje decyzje w obu przypadkach, Sąd Rejonowy Warszawa-Praga Południe zwrócił uwagę na nieznaczną szkodliwość społeczną czynów. 41-letni Adam D. będzie musiał zapłacić 110 zł tytułem kosztów sądowych, a 40-letni Mariusz W. - 170 zł.

Również z powodu znikomej szkodliwości społecznej sąd umorzył sprawę trzeciego mężczyzny - 37-letniego Mariusza S., który usiłował wbiec na boisko. Sędzia wskazywała, że jego wyjaśnienia były szczere, a on sam w przeszłości bywał wielokrotnie na meczach.

Po rozprawie Adam D. ocenił, że wyrok w jego sprawie jest sprawiedliwy. - powiedział.

Mariusz W. wyjaśniał, że myślał, iż impreza masowa została zakończona, ponieważ spiker ogłosił, że mecz się nie odbędzie. Przyznał, że wtargnął na płytę boiska pod wpływem emocji. - mówił przed sądem.

Jeszcze przed ogłoszeniem wyroków minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, który w czwartek był Olsztynie, ocenił, że zachowanie osób, które wbiegły na murawę na Stadionie Narodowym w Warszawie, było happeningiem i nie stwarzało zagrożenia dla czyjegoś życia lub zdrowia. Stąd - jak przypuszczał - mogą zostać oni ukarani co najwyżej "drobną grzywną".

- powiedział na konferencji prasowej.

Minister odniósł się też do zatrzymania trzech kibiców w areszcie do czasu czwartkowej rozprawy. - mówił.

Mecz eliminacji mistrzostw świata Polska-Anglia miał zostać rozegrany we wtorek o godz. 21. Przełożono go na następny dzień z powodu złego stanu murawy na Stadionie Narodowym. Po kilkugodzinnych opadach deszczu boisko, nad którym nie zamknięto dachu, było nasiąknięte wodą. Środowe spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Dwóch kibiców, którzy wtargnęli na murawę, ścigały służby porządkowe; pod koniec biegu mężczyźni rzucili się na pokrytą kałużami murawę. Ich zachowanie wzbudziło aplauz publiczności.

Jak powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji asp. Mariusz Mrozek, we wtorek na Stadionie Narodowym zatrzymano łącznie cztery osoby: dwie za wtargnięcie na murawę, jedną za próbę wtargnięcia i jedną za posiadanie środków odurzających i niestosowanie się do poleceń służb porządkowych.

Cztery osoby zatrzymano też we wtorek w okolicach stadionu. Jedna z nich naruszyła nietykalność cielesną strażnika miejskiego, trzy - nietykalność ochroniarzy, osoby te ponadto nie stosowały się do poleceń.

Sprawy były rozpatrywane w trybie przyspieszonym, orzeczenia sądu są nieprawomocne. Trzej kibice odpowiadali za naruszenie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych - groziło im do trzech lat więzienia bądź 5 tys. zł grzywny. 

W obronie "Bohaterów Basenu Narodowego" stanął premier Donald Tusk, który powiedział, że w jego ocenie nie zasługują oni na karę. Kibiców wspierają też inni fani piłki nożnej. Stronę "Uwolnić Bohaterów Basenu Narodowego" "polubiło" na Facebooku 47 tys. osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj