Kością niezgody jest m.in.: teren kopalni Sośnica-Makoszowy. Okazuje się, że władze Gierałtowic (gmina leży na terenach zasobnych w węgiel kamienny) sprzeciwiają się jej dalszemu funkcjonowaniu.

Reklama

- Jest zastanawiające, że gmina nie jest zainteresowana utrzymaniem miejsc pracy dla jej mieszkańców, jakie daje kopalnia, a wręcz zaciekle walczy o to, by ją zlikwidować. Zaczęliśmy się zastanawiać, dlaczego tak jest, bo to ewenement. Pozyskaliśmy wiele bulwersujących informacji, które zgłosiliśmy do CBA - mówi "Rzeczpospolitej" Bogusław Ziętek, szef Sierpnia '80.

Okazuje się, że jeszcze w 2005 roku wydano decyzję o zmianie zagospodarowania przestrzennego - to w praktyce oznaczać miało upadek kopalni. I choć uchylił ją wojewoda, a jego decyzję poparł sąd administracyjny, to sprawa stanęła w martwym punkcie. Powód? Prawomocna decyzja nie może zapaść z powodów leżących po stronie gminy.

CBA podejrzewa teraz także, że przekształceniem gruntów mogło iść przyjmowania korzyści majątkowych.

Wiadomo także, że wójtem gminy jest teść skarbnika śląskiej PO, Joachim Bargiel. Z wójtem nie udało się wczoraj ”Rzeczpospolitej” skontaktować.