Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa specjalizacja CBA: usuwanie samorządowców

14 sierpnia 2013, 06:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nowa specjalizacja CBA: usuwanie samorządowców
Media
Agencja "odwołała" już 108 burmistrzów, prezydentów, wójtów i innych urzędników. Centralne Biuro Antykorupcyjne bacznie przygląda się urzędnikom samorządowym. O ile jeszcze w 2010 r. tylko 9 proc. śledztw prowadzonych przez agentów dotyczyło administracji lokalnej, o tyle obecnie stanowią one już jedną trzecią wszystkich spraw. Efekty tego widać w twardych statystykach.

Dotychczas CBA po prześwietleniu oświadczeń majątkowych samorządowców i zweryfikowaniu donosów na nich skierowało łącznie 129 wniosków o pozbawienie ich funkcji. W sumie 108 osób zostało odwołanych ze stanowiska, rozwiązano z nimi stosunek pracy bądź wygaszono mandat, w tym 21 osób złożyło rezygnację z pełnionej funkcji. Daje to skuteczność na poziomie imponujących 83 proc.

Samorządowcy żartują, że funkcjonariusze CBA są skuteczniejsi w pozbawianiu stanowisk niż instytucja referendum. Potwierdzają to twarde dane Krajowego Biura Wyborczego - w kadencji (2006–2010) spośród 81 zorganizowanych referendów skutecznych było tylko 14 (17 proc.). W obecnej odbyły się już 74 referenda, a tylko 10 (13 proc.) skończyło się odwołaniem.

- - komentuje burmistrz jednego z miast. Samorządowcy poskarżyli się już na działania CBA rządowi. Twierdzą, że funkcjonariusze biura przypisują sobie prawo do interpretacji przepisów prawa i zachowują się jak organ nadzoru nad jednostkami samorządu.

CBA odpiera zarzuty samorządowców i sugeruje im, aby zapoznali się z ustawą antykorupcyjną, która obowiązuje od 16 lat. - - mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. Tak argumentuje konieczność częstych kontroli w j.s.t.: "Są one podmiotami, które pełnią zasadniczą rolę w procesie wydatkowania środków pochodzących z Unii Europejskiej. Z jednej strony odpowiadają za realizację regionalnych programów operacyjnych. Z drugiej strony są bezpośrednimi beneficjentami tych środków".

Spór o metody działań CBA zaostrzył się przy okazji kontroli w urzędzie miejskim w Zamościu. CBA po sprawdzeniu oświadczeń majątkowych prezydenta miasta wystąpiło do radnych o wygaszenie mu mandatu. - - mówił Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Mimo to CBA dało zamojskim radnym 30 dni na podjęcie decyzji o wygaszeniu mandatu prezydentowi. Rada decyzji nie podjęła, więc CBA zwróciło się ze sprawą do wojewody.

Pracownicy urzędu miasta protestują. - - twierdzi jeden z urzędników w rozmowie z DGP.

Na taryfę ulgową samorządowcy na razie nie mają co liczyć. W przygotowanej przez CBA publikacji pt. "Przewidywane zagrożenia korupcyjne w Polsce" wskazano obszary życia publicznego i gospodarki, które w najbliższym czasie w sposób szczególny mogą być zagrożone korupcją. Należą do nich: infrastruktura, informatyzacja administracji publicznej, wykorzystywanie środków unijnych, służba zdrowia, sektor obronny, energetyka, ochrona środowiska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj