Kika dni temu media w alarmistycznym tonie informowały o akcji Straży Granicznej w Wólce Kosowskiej. Funkcjonariusze sprawdzali legalność pobytu pracujących tam osób. Przy okazji wykryli blisko tysiąc kilogramów mięsa i produktów spożywczych bez wymaganych zezwoleń i dokumentów handlowych.
– oświadczyła st. chor. Dagmara Bielec-Janas, rzeczniczka komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.
CZYTAJ WIĘCEJ: Podejrzane mięso miało trafić do wietnamskich barów w Wólce Kosowskiej >>>>
Nietrudno przewidzieć, jaka była reakcja na wypowiedź rzeczniczki. W mediach posypały się komentarze zbulwersowanych czytelników. Przypuszczenia rzeczniczki okazały się jednak bezzasadne.
-- piszą w liście do minister przedstawiciele społeczności wietnamskiej w Polsce.
czytamy dalej w liście.
Sygnatariusze domagają się sprostowania nieprawdziwych informacji. - czytamy w liście do szefowej MSW.
List podpisali członkowie Stowarzyszenia Wolnego Słowa, Fundacji Transkultura i Dialog Międzynarodowy, Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Wietnamczyków w Polsce, redakcji pisma "Dan Chim Viet" oraz działacze społeczni Phan Vien Nga i Karol Hoang.
- mówi nam Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSW.