Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd szukał do pracy wolontariuszy. "Po prostu żenujące"

30 października 2015, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sąd
Sąd/Shutterstock
Sądownictwo nie ma już umów-zleceń, nie korzysta też z agencji pracy tymczasowej. Za to mieli być wolontariusze. Protestują związkowcy i sędziowie.

- takie ogłoszenie pojawiło się na stronie internetowej starogardzkiej jednostki. Wolontariusze mieli wykonywać prace biurowe i obsługiwać sekretariat sądowy. W zamian za darmową pracę mogli liczyć m.in. na "interesującą i odpowiedzialną pracę" oraz "możliwość praktycznego zweryfikowania i doskonalenia nabytej dotychczas wiedzy teoretycznej".

Zaskoczenia nie kryje Ministerstwo Sprawiedliwości, które wprawdzie przyznaje, że docierały do niego pojedyncze sygnały o współpracy sądów z wolontariuszami, ale nie powinno to już mieć miejsca.

- - informuje Wioletta Olszewska z biura prasowego MS.

Nic więc dziwnego, że niemal od razu po tym, jak "DGP" zadał pytania resortowi sprawiedliwości, ogłoszenie o chęci nawiązania współpracy z wolontariuszami zniknęło ze strony internetowej starogardzkiego sądu.

Oburzony tym, że w ogóle do takich sytuacji dochodzi, jest NSZZ "Solidarność" Pracowników Sądownictwa.

- - nie owija w bawełnę Edyta Odyjas, przewodnicząca związku.

Podobne głosy płyną ze środowiska sędziowskiego.

- - podkreśla Łukasz Piebiak, przewodniczący zespołu ds. ustroju sądów w Stowarzyszeniu Sędziów Polskich "Iustitia".

Mamienie wolontariuszy

Jak wynika z ogłoszenia starogardzkiego sądu, osoby, które zdecydowałyby się na darmową pracę, zyskałyby "istotny atut w razie zgłoszenia się do ogłaszanych przez sąd konkursów na stanowiska urzędnicze". Oczywiście, o ile się wykażą zaangażowaniem i umiejętnościami oraz spełnią odpowiednie wymagania. Problem polega na tym, że szanse na to, iż taki konkurs zostanie przeprowadzony w najbliższej przyszłości, były i są raczej marne.

- - zauważa Edyta Odyjas.

Podobnie sytuację ocenia Łukasz Piebiak. Jego zdaniem decyzja o podjęciu współpracy z wolontariuszami to był zapewne akt desperacji ze strony sądu.

- - komentuje sędzia.

Argumenty na "nie"

Nie zmienia to jednak tego, że całej tej sytuacji w ogóle nie powinno być. I to z kilku powodów. Po pierwsze - jak zaznacza Edyta Odyjas - to kolejna próba obejścia narzucanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości wskaźnika etatyzacji w sądach. Ten nijak ma się do rzeczywistych potrzeb kadrowych. Do tej pory sądy, aby obejść ten wskaźnik, stosowały umowy-zlecenia lub korzystały z usług agencji pracy tymczasowej. Obie te praktyki spotkały się jednak z ostrą krytyką.

Przeciwko zatrudnianiu w sądach pracowników tymczasowych był m.in. rzecznik praw obywatelskich, który w tej sprawie kilkakrotnie apelował do ministra sprawiedliwości. Podnosił, że w świetle przepisów ustawy o pracownikach sądów i prokuratur (Dz.U. z 2011 r. nr 109, poz. 639 ze zm.) czynności służbowe w sądach powinny być wykonywane przez pracowników administracji sądowej.

Krajowa Rada Sądownictwa dodawała, że stosowanie tego typu form zatrudniania jest prawnie i społecznie oczywiście niepożądane.

Obawiano się również o bezpieczeństwo akt sądowych oraz zawartych w nich danych wrażliwych. Wszystkie te zarzuty są aktualne także w przypadku zatrudniania wolontariuszy.

Pomysł wykorzystywania darmowych rąk do pracy wywołał spore emocje także z innego powodu. Otóż pracownicy sądownictwa od lat walczą o podwyżki. Te, zgodnie z deklaracjami ministra sprawiedliwości, mają zostać wprowadzone w 2016 r. Tyle że będą one raczej symboliczne i nie wpłyną w sposób znaczący na poprawę sytuacji najgorzej zarabiających pracowników.

- - kwituje, nie kryjąc rozczarowania, Edyta Odyjas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj