W poniedziałek podpisana została umowa o współpracy między Okręgowym Inspektoratem Służby Więziennej (OISW) w Rzeszowie a Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej koło Łańcuta (Podkarpackie).
Jak zaznaczyła koordynatorka projektu specjalistka z OISW Bożena Ulidowska, głównym celem programu "Świat Sprawiedliwych - bohaterski przykład rodziny Ulmów" jest kształtowanie postawy społecznych wśród skazanych.
- mówiła.
Program składa się z 12 spotkań edukacyjno-warsztatowych. Pierwszy moduł zakłada poznanie historii rodziny Ulmów, drogi życiowej Józefa Ulmy, jego działalności w lokalnym społeczeństwie, postawy jako męża, ojca i sąsiada.
- dodała Ulidowska.
Drugi moduł programu to, jak wyjaśniła Ulidowska, próba wejścia w problemy człowieka niepełnosprawnego. - - powiedziała. Ta część zajęć zakończy się bezpośrednim spotkaniem z osobami niepełnosprawnymi i ludźmi pracującymi z takimi osobami.
Program na początku będzie realizowany w Zakładzie Karnym w Rzeszowie, następnie obejmie wszystkie jednostki penitencjarne na Podkarpaciu. Twórcy projektu mają również nadzieję, że wykroczy swoim zasięgiem poza granice Podkarpacia.
Zdaniem wiceprezesa IPN Mateusza Szpytmy, który do niedawna był dyrektorem muzeum im. Ulmów w Markowej, podpisanie porozumienia o współpracy placówki z Służbą Więzienną to ważne wydarzenia. - - podkreślił Szpytma.
Zdaniem dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Rzeszowie Marka Grabka, program "Świat Sprawiedliwych - bohaterski przykład rodziny Ulmów" jest jedną z pierwszych w Polsce próbą resocjalizacji historycznych.
- dodał Grabek.
Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów upamiętnia Polaków, którzy podczas niemieckiej okupacji, ryzykując życie, próbowali uratować lub uratowali Żydów. To pierwsza tego typu placówka w Polsce, otwarta została w marcu. Powstało we wsi Markowa k. Łańcuta na Podkarpaciu, gdzie wczesnym rankiem 24 marca 1944 r. niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów z rodzin Didnerów, Gruenfeldów i Goldmanów oraz ukrywającą ich rodzinę Ulmów: Józefa Ulmę, będącą w ostatnim miesiącu ciąży jego żonę - Wiktorię oraz sześcioro ich dzieci. Najstarsza spośród rodzeństwa córka Stasia miała osiem lat.