Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozpoczął się proces dwóch b. strażników miejskich za pobicie mieszkańca Warszawy

11 stycznia 2017, 12:28
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Oskarżeni Krzysztof Ruszczyński (L) i Adrian Dobrzyński (P) na sali rozpraw
Oskarżeni Krzysztof Ruszczyński (L) i Adrian Dobrzyński (P) na sali rozpraw/PAP
Przed stołecznym sądem w środę ruszył proces dwóch b. strażników miejskich. Mieli pobić, wywieźć z osiedla i grozić mieszkańcowi warszawskiego Tarchomina, który zwrócił uwagę, że źle zaparkowali radiowóz. Żaden nie przyznaje się do winy.

Do zdarzenia doszło w nocy z 14 na 15 lutego 2016 r. na jednym z osiedli na warszawskim Tarchominie. Jak wynika z aktu oskarżenia, poszkodowany Paweł Surgiel (zgadza się na ujawnianie danych), przeparkowując w nocy samochód, zauważył źle zaparkowany radiowóz Straży Miejskiej. Miał zwrócić uwagę znajdującym się w nim strażnikom miejskim - Adrianowi Dobrzyńskiemu i Krzysztofowi Ruszczyńskiemu (jest zgoda na publikację wizerunków i danych osobowych oskarżonych i skarżącego). To - według prokuratury - było przyczynkiem do jego pobicia, stosowania wobec niego gróźb, zakucia go w kajdanki i w końcu wywiezienia go poza osiedle.

Proces b. strażników rozpoczął się przez Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy, odmówili też składania wyjaśnień. Odpowiadając na pytania prokuratora, jeden z nich - Adrian Dobrzyński - tłumaczył, że parkowali na osiedlu, bo chcieli spisać notatkę służbową po wcześniejszej interwencji. Podkreślił, że poszkodowany już w momencie zwracania im uwagi "prowokował, był agresywny, nie pozwalał im wyjechać z osiedla, atakował ich słownie, popychał"; "był bardzo pobudzony". Adrian Dobrzyński przyznał, że zdawał sobie sprawę, iż mężczyzna nagrywa interwencję. dodał.

9779026-pokrzywdzony-pawel-surgiel.jpg
Pokrzywdzony Paweł Surgiel (ZGODA NA PUBLIKACJĘ WIZERUNKÓW I DANYCH OSOBOWYCH OSKARŻONYCH I SKARŻĄCEGO!)

Relacjonował, że poszkodowany był agresywny, blokował wyjazd radiowozu, "podkładał się prawie pod koła". Jak dodał, po kolejnych próbach uspokojenia go doszło do szarpaniny. dodał. Tłumaczył, że decyzja o wywiezieniu go z osiedla związana była z tym, że na hałas reagowali mieszkańcy. -- mówił.

Dobrzyński powiedział, że wybrali do tego celu znajdujący się w pobliżu parking, przy lesie. Tam - jak zaznaczył - mężczyznę poinformowali, że ze względu na jego zachowanie zostanie wezwana policja. mówił Dobrzyński. Dodał, że "ugięli się i poszli poszkodowanemu na rękę", wystawiając jedynie mandat za zakłócenie porządku publicznego. powiedział.

Relacja poszkodowanego jest zupełnie inna. Paweł Surgiel w rozmowie z dziennikarzami podkreślał, że zareagował na źle zaparkowany radiowóz, bo strażnicy złamali prawo. Dodał, że zaatakowali, go gdy zaczął nagrywać sposób ich zachowania i zagroził wezwaniem policji.

Według niego, strażnicy miejscy byli agresywni, bili go, rozpylali mu gaz prosto w twarz i oko (doprowadzając do poparzenia oka), żądali usunięcia nagrywanego filmu. Po wywiezieniu z osiedla - jak twierdził - oskarżeni mieli grozić, że go zabiją, zakopią w lesie i nikt go nie znajdzie.

Wskazywał też, że został wywieziony do lasu, mimo że komisariat policji był znacznie bliżej. "To o czymś świadczy" - mówił dziennikarzom.

Przyznał, że w pewnym momencie zaczął strażników przepraszać, ale - jak dodał - "była to jedynie gra, blef - użyta tylko po to, by odzyskać wolność". Zaznaczył, że z tego samego powodu udawał "atak astmy". "Wywieźli mnie do lasu, nie wiedziałem, co się stanie. Dlatego zdecydowałem się na takie działanie" - powiedział dziennikarzom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj