Jeszcze w połowie stycznia rząd zapowiadał, że wytacza ciężkie działa do walki ze smogiem. Przygotował pakiet kilkunastu działań, który miały zapewnić zwycięstwo z zanieczyszczonym powietrzem.
Jeden z czterech priorytetów zakłada pilne wprowadzenie w życie rozporządzenia w sprawie norm jakościowych dla paliw stałych. Powinno ono zostać przyjęte jeszcze w I kwartale 2017 r. Ministerstwo Energii na początku lutego projekt przedstawiło i od razu wywołało oburzenie ekologów.
mówi wprost Wojciech Kukuła, prawnik z Fundacji ClientEarth. dodaje. A ponieważ są tanie, mieszkańcy chętnie po nie sięgają. Jeżeli rozporządzenie wejdzie w życie w proponowanym kształcie, wymogi jakościowe spełni niemal każdy rodzaj węgla kamiennego. Dotyczyć to będzie aż 93,2 proc. miałów dostępnych na polskim rynku.
Ministerstwo Środowiska również ostro krytykuje projekt i domaga się wprowadzenia zakazu stosowania w gospodarstwach domowych paliw stałych takich jak: węgiel brunatny, torf, muły węglowe, flotokoncentraty. Minister energii twierdzi, że zaproponowane przez niego przepisy to kompromis.
gumentuje w uzasadnieniu projektu. Resort energii nie odnosi się przy tym w ogóle do aspektów zdrowotnych lub środowiskowych, które przecież miały być powodem wprowadzenia rozporządzenia. wskazuje Wojciech Kukuła.
Podobne rozczarowanie budzi projekt rozporządzenia ministra rozwoju w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe o mocy nie większej niż 500 kW. To drugi z priorytetów rządu w walce ze smogiem. Miał wyeliminować ze sprzedaży stare kopciuchy. Dopuszczone do sprzedaży w Polsce mają być tylko kotły, które spełniają wysokie unijne standardy.
Eksperci alarmują, że zapisy będzie można łatwo obejść, kupując piec przez internet. Wskazują także na inne mankamenty propozycji. ostrzega Tatrzańska Izba Gospodarcza. Dlatego zdaniem ekspertów zakres projektowanego rozporządzenia powinien wprowadzić zakaz sprzedaży na polskim rynku wszelkiego rodzaju kotłów oraz ogrzewaczy, w tym też popularnych kóz. Eksperci ostrzegają, że to właśnie pył powstający przy spalaniu drewna w tych urządzeniach najłatwiej przedostaje się do krwioobiegu człowieka.