Dziennik Gazeta Prawana logo

Były prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego przed komisją Amber Gold: W przypadku OLT doszło do błędu

10 maja 2017, 17:25
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Komisja śledcza ds. Amber Gold
Komisja śledcza ds. Amber Gold/PAP
W przypadku OLT doszło do błędu po stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego, ale bez dokładnego zbadania, nie potrafię powiedzieć, gdzie jest centrum odpowiedzialności - mówił b. prezes ULC Grzegorz Kruszyński przed komisją śledczą. Przekonywał też, że ws. koncesji dla OLT nie było pośpiechu.

Kruszyński pełnił funkcję prezesa tego Urzędu od września 2006 r. do lutego 2012 r.

W trakcie środowego przesłuchania Witold Zembaczyński z Nowoczesnej mówił, że tuż przed odwołaniem Kruszyńskiego wydał on pozytywną decyzję dla OLT Poland, przydzielając jej koncesję na wykonywanie przewozu lotniczego. - pytał polityk Nowoczesnej.

- zapewniał świadek. - ironizował Zembaczyński. - odparł Kruszyński.

W połowie 2011 r. Amber Gold przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe).

Do sprawy odniósł się też Jarosław Krajewski (PiS), który pytał świadka, czy prezesem spółki OLT Jet Air mogła być osoba prawomocnie karana za przestępstwa przeciw obrotowi gospodarczemu. - padła odpowiedź. Świadek zaznaczył jednak, że nie jest na sto procent pewny. - dodał, gdy członkowie komisji zarzucili mu, że na sto procent się myli, bowiem co innego mówi Kodeks spółek handlowych.

- mówił Kruszyński.

- kontynuował poseł. Były prezes ULC powiedział, że sprawdzenie niekaralności było procedurą standardową. Dopytywany, dlaczego w tym przypadku doszło do sytuacji niestandardowej, odpowiedział: - przyznał.

Krajewski chciał też wiedzieć, czy były prezes ULC może przeprosić za ten błąd. - wyjaśnił.

Kruszyński pytany był też o to, ile pamięta sytuacji, w których osoby prawomocnie karane były prezesami spółek lotniczych. Odpowiedział, że nie przypomina sobie takiej sytuacji - oprócz przypadku Marcina P., o czym dowiedział się mniej więcej w okresie upadłości OLT Express Poland.

Natomiast szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS) pytała, jak to się stało, że tylko w tym jednym przypadku osoba karana, która nie mogła poszczycić się świadectwem dobrej reputacji, uzyskała takie względy Urzędu, że przez cztery miesiące - do momentu rezygnacji - Urząd nie poprosił o dokumenty, udając, że ich nie widzi. - mówił były prezes ULC.

- komentowała Wassermann. Prosiła o odniesienie się do zeznań przesłuchiwanych wcześniej świadków - pracowników ULC - którzy mówili, że jeżeli pomioty nie spełniały wymagań ustawowych, to ich przedstawiciele szli do prezesa Urzędu i dostawali od niego ustne polecania o "przymknięcie oczu" na te braki. - zaprzeczył Kruszyński. Dodał, że nie wie, co zeznali ci świadkowie, podkreślając, że niepojętą rzeczą jest, aby "przymykać oko" na brak jakichś wymagań.

- dopytywał Zembaczyński w kontekście opublikowanej przez ULC tzw. "Białej księgi" dot. m.in. sprawy Amber Gold. - odpowiedział świadek.

Jarosław Krajewski pytał ponadto świadka, kiedy dowiedział się o spółce Amber Gold. - odpowiedział.

Krajewski dopytywał o to, kiedy świadek dowiedział się o Marcinie P., prezesie Amber Gold. - odparł. Jak dodał, na poziomie jego normalnych czynności służbowych nie wystąpiła "konieczność jakiegoś szczególnego zwrócenia uwagi na Amber Gold". Świadek poinformował też komisję, iż nie miał świadomości, że Amber Gold znajduje się na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego. Nie wiedział też, że wobec tej spółki toczy się postępowanie prowadzone przez gdańską prokuraturę rejonową. - doprecyzował.

Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) zaprezentował jednak pismo z grudnia 2011 r. adresowane do Kruszyńskiego, w którym Marcin P. informuje, że Amber Gold odkupiło udziały w spółce OLT Jet Air Poland od dotychczasowych właścicieli i jest jedynym udziałowcem tej spółki. - pytała Wassermann.

- odpowiedział. Zaznaczył jednocześnie, że korespondencja adresowana do niego nie musiała trafiać na jego biurko, ale do któregoś z wiceprezesów.

Politycy pytali też świadka o to, czy podlegli mu pracownicy zgłaszali mu problemy z wyegzekwowaniem dokumentów finansowych od spółki Jet Air oraz OLT. - powiedział Kruszyński.

Witold Zembaczyński pytał też o spotkanie kierownictwa ULC z przedstawicielami ABW, które odbyło się w czerwcu 2012 r. Spotkanie dotyczyło badania pochodzenia środków finansowych inwestowanych w OLT. - pytał poseł Nowoczesnej. - powiedział świadek.

Wassermann nawiązała ponadto do sprawy polis ubezpieczeniowych na samoloty OLT. Jak wskazała, część samolotów tego przewoźnika nie posiadała ich. Pytała więc, czy ówczesna zastępca dyrektor Departamentu Rynku Transportu Lotniczego Anna Kolmas lub jej przełożona Sylwia Ciszewska informowały świadka o tym fakcie. - odpowiedział Kruszyński.

Świadek tłumaczył, że zaistnienie takiej sytuacji jest podstawą do rozpoczęcia procedury zawieszenia koncesji przewoźnikowi. Decyzję o wszczęciu tej procedury mógł podjąć prezes lub wiceprezes Urzędu. - pytała Wassermann. - odparł świadek, zaznaczając, że informacja taka nigdy do niego nie dotarła.

Szefowa komisji pytała więc, czy świadek kiedykolwiek zadał sobie pytanie, dlaczego OLT była w ten sposób traktowana przez ULC. - mówił świadek.

- oceniła Joanna Kopcińska (PiS). Wtórowała jej Wassermann: - podkreśliła. Dodała przy tym, że na części decyzji Urzędu jest on osobiście podpisany. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj