Dziennik Gazeta Prawana logo

"Pani Małgosiu, Pani napisze smska, to oddzwonię. Ściskam mocno". Czyli, jak komisja Amber Gold Nowaka szukała

9 maja 2017, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Sławomir Nowak
Sławomir Nowak/PAP Archiwalny
Za dwa tygodnie przed komisją śledczą ds. Amber Gold powinien stawić się Sławomir Nowak, były minister transportu w rządzie PO-PSL. Problem w tym, że Nowak twierdzi, iż nie dostał żadnego wezwania. Małgorzata Wassermann przekonywała zaś, że komisja z Nowakiem próbuje skontaktować się już od miesiąca. Wezwanie miała podobno odebrać żona byłego polityka PO.

- mówiła Wassermann.

Według niej Nowak nie odbiera telefonów, ani nie odpisuje na SMS-y. Tymczasem z byłym politykiem PO bez problemu skontaktowało się radio RMF FM.

- powiedział

- dodał Nowak.

Wassermann w trakcie posiedzenia komisji pytała posła PO Krzysztofa Brejzę, czy posiada aktualny numer telefonu do Nowaka. Ten, nieco zaskoczony odpowiedział, że "sprawdzi w klubie".

Ostatecznie Wassermann zdecydowała się na próbę ponownego kontaktu z Nowakiem. Przełączyła komórkę na tryb głośnomówiący, ale niestety były polityk PO nie odebrał.

Do całej sytuacji odniósł się Krzysztof Brejza.- stwierdził polityk Platformy.

- odparła Wassermann.

- odparł Brejza.

Pani Małgosiu, Pani napisze smska, to oddzwonię. Ściskam mocno.

Sławomir Nowak (@SlawomirNowak) 9 maja 2017

Sławomir Nowak odezwał się na portalu społecznościowym

Małgorzata Wassermann odczytała wpis Nowaka w całości podczas posiedzenia komisji ds. Amber Gold. Po słowach "Ściskam mocno", poseł Suski pozwoli sobie na uwagę:

Twitter rozgrzał się do czerwoności, pojawiły się wpisy, że "Nowak wygrywa dziś internety".

- napisał ponownie Nowak na portalu społecznościowym.

Ostatecznie do takiego kontaktu po jakimś czasie doszło. Jednak ze Sławomirem Nowakiem nie skontaktowała się Małgorzata Wassermann, ale "uprzejma pani z sekretariatu komisji śledczej". O czym poinformował były polityk PO.

Przed chwilą (1szy raz) zadzw. i (1szy raz) napisała SMS uprzejma Pani z sek.kom.śledczej.Wszystko ustaliliśmy. Wezw.na 23.05. Można? Można!

Sławomir Nowak (@SlawomirNowak) 9 maja 2017

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchuje Katarzynę Mętrak-Wacięgę

We wtorek po godz. 10 sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold rozpoczęła pracę od przesłuchania Katarzyny Mętrak-Wacięgi, byłej naczelnik wydziału Strategii i Analiz Finansowo-Ekonomicznych w Departamencie Rynku Transportu Lotniczego Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

W połowie 2011 r. Amber Gold przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r.

Dotychczasowi świadkowie z ULC, którzy zeznawali przed komisją śledczą, zwracali uwagę, że był problem z pozyskiwaniem sprawozdań finansowych od spółek OLT, a wcześniej też Jet Air. Zaznaczali jednocześnie, że ULC nie otrzymywał sygnałów od portów lotniczych i agentów obsługi naziemnej, że OLT nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań finansowych. W efekcie Urząd nie zdecydował się na cofnięcie koncesji przewoźnikowi należącemu do spółki Amber Gold.

Z kolei b. dyrektor Departamentu Lotnictwa w resorcie transportu Krzysztof Kapis stwierdził m.in., że nadzór resortu transportu nad Urzędem był, ale nie w takim zakresie, "jak byśmy chcieli". Ocenił też, że linie OLT Express cechował zbyt szybki rozwój, wskazujący na "duże ryzyko".

Głośno o sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie spółka poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. W połowie sierpnia 2012 r. upadłość ogłosiła spółka Amber Gold.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Z materiału zebranego do tej pory przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi - która prowadzi śledztwo mające ustalić, gdzie trafiły pieniądze wyprowadzone z Amber Gold - wynika m.in., że od 15 grudnia 2011 r. do 30 sierpnia 2012 r. na rzecz OLT Express przelano z kont Amber Gold 5 mln 800 tys. dolarów i 43 mln 600 tys. zł. Jak ustalono, mimo tego OLT Express nie realizowała swoich zobowiązań finansowych wynikających choćby z konieczności uregulowania rat leasingowych za samoloty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj