Dziennik Gazeta Prawana logo

20 mln zł więcej dla mazowieckiego konserwatora zabytków. Opozycja grzmi: To na pomniki smoleńskie

16 października 2017, 07:52
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krakowskie Przedmieście
Krakowskie Przedmieście/Shutterstock
W 2018 r. mazowiecki konserwator zabytków dostanie dwadzieścia razy więcej pieniędzy niż w tym– ok. 20 mln zł. Opozycja twierdzi, że to na obeliski ku czci ofiar katastrofy.

W tym roku wojewodowie na realizację zadania "ochrona zabytków i opieka nad zabytkami" otrzymali z budżetu państwa ponad 33 mln zł. Niemal jedna trzecia tej kwoty przypadła woj. podkarpackiemu. W pozostałych regionach jest to z reguły od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych.

W 2018 r. pozornie zmieni się niewiele. Z projektu ustawy budżetowej wynika, że województwa dostaną praktycznie tyle samo, co obecnie. Z dwoma wyjątkami. Dolny Śląsk otrzyma dodatkowo ok. 1,2 mln zł (jak twierdzą nasze źródła, to efekt skutecznego lobbingu tamtejszych aktywistów i urzędników – 0,8 mln zł to pieniądze oszczędzone przez wojewodę dolnośląskiego, a pozostałe 0,4 mln dosypane przez rząd).

Drugi wyjątek to Mazowsze. O ile w tym roku region ma do dyspozycji ok. miliona, o tyle w przyszłym roku ma to być już niemal 21 mln zł (z tego 19,1 mln zł w grupie wydatków "dotacje i subwencje).

informuje biuro prasowe Ministerstwa Kultury.

Chodzi o wieloletnie porozumienie, na mocy którego stołeczny konserwator zabytków realizował część kompetencji wojewódzkiego konserwatora – aby odciążyć go od nadmiaru obowiązków, zaopiekował się obiektami na terenie Warszawy. Ale pod koniec lipca wojewoda mazowiecki wypowiedział miastu umowę (podpisaną jeszcze za prezydentury Lecha Kaczyńskiego w 2003 r.) i wygaśnie ona z początkiem listopada. Oficjalne tłumaczenie służb wojewody jest takie, że chodzi o "szerszą wizję ochrony zabytków i wzmocnienie roli wojewódzkiego konserwatora zabytków".

Na pomniki smoleńskie?

Opozycja podejrzewa jednak, że Prawo i Sprawiedliwość otwiera w ten sposób drogę do postawienia pomnika smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu, w okolicach Pałacu Prezydenckiego. Do tej pory nie było na to zgody władz stolicy.przyznaje stołeczny konserwator Michał Krasucki.

Wojewódzki konserwator musi zatrudnić nowych ludzi. A do tego potrzeba dodatkowych pieniędzy. Tyle że nie odbywa się to poprzez zwykłe przesunięcie środków z budżetu stołecznego konserwatora do wojewódzkiego. opowiada stołeczny konserwator Michał Krasucki.

mówi z-ca mazowieckiego konserwatora Antoni Oleksicki. Zapewnia, że pieniądze dosypane w przyszłorocznym budżecie nie będą przeznaczone na sfinansowanie pomników. przekonuje Oleksicki. Koszty pomnika prawdopodobnie pokryje społeczny komitet, do którego należą czołowi politycy PiS (ponoć zebrano już ponad 1 mln zł).

Opozycji to nie przekonuje. uważa Jan Grabiec z PO.

odpowiada jeden z polityków PiS.

Michał Krasucki tłumaczy, że z 22-milionowego budżetu stołecznego konserwatora aż 20 mln to pieniądze na dotacje np. dla związków wyznaniowych, wspólnot mieszkaniowych czy prywatnych właścicieli, którzy chcą wyremontować zabytkowy obiekt. A potrzeby są znacznie większe. zapowiada Krasucki. 


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj