Dziennik Gazeta Prawana logo

Hiszpanie nie ufają polskiemu sądownictwu. Nie wydadzą nam osoby ściganej ENA

2 października 2018, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Człowiek w kajdankach
Człowiek w kajdankach/Shutterstock
Czy sędziów w Polsce można usuwać? Czy politycy mogą wpływać na wyroki? Takie pytania zadał madrycki sąd polskiemu w sprawie o wykonanie ENA.

Do postawienia powyższych pytań doszło w procedurze wszczętej wnioskiem o wykonanie europejskiego nakazu aresztowania. Centralny Sąd Śledczy w Madrycie chce, zanim ten wniosek wykona, aby polski sąd rozwiał jego obawy co do stanu praworządności w naszym kraju.

Wiele wątpliwości

Pismo skierowane do Sądu Okręgowego w Rzeszowie zawiera cztery pytania. Hiszpański sąd chce wiedzieć, czy polskie sądy wydają wyroki „w pełni autonomicznie, bez podległości w ramach hierarchii służbowej, bez podporządkowania komukolwiek, w sposób wolny od nakazów czy wytycznych z jakiegokolwiek źródła”. Pyta również, czy nasze sądy są chronione przed ingerencją i naciskami z zewnątrz w taki sposób, że nie mogą one zagrozić niezależności sądów i wpływać na wydawane przez nie rozstrzygnięcia.

Rzeszowski sąd będzie musiał odpowiedzieć także na pytanie o nieusuwalność sędziów oraz o zasady rządzące wyznaczaniem składów orzekających. Madrycki sąd chce bowiem wiedzieć, czy w naszym kraju istnieją zasady dotyczące wyłączania sędziów z takich składów, ich wykluczania bądź odwoływania.

Najwięcej uwagi poświęcono jednak zmienionemu niedawno sądownictwu dyscyplinarnemu. Hiszpanie pytają, czy obecny system gwarantuje, że postępowanie dyscyplinarne nie będzie wykorzystywane do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych. Polski sąd ma ocenić, czy sędzia sądzony dyscyplinarnie ma zapewnione prawo do obrony, czy o jego winie i karze decyduje niezależny organ i czy jest ścieżka pozwalająca zaskarżać orzeczenia organów dyscyplinarnych.

Możliwe konsekwencje

O tym, że widać spowolnienie w wykonywaniu wniosków dotyczących ENA, pisaliśmy już pod koniec września. Informowaliśmy wówczas, że polscy sędziowie zauważają, że zagraniczne sądy zadają coraz więcej szczegółowych pytań o procedury obowiązujące w naszym kraju oraz o to, w jaki sposób są one realizowane. Nigdy dotąd nie zdarzyło się jednak takie pismo jak to wystosowane przez hiszpański sąd, gdzie wprost stawia się pytania o stan praworządności w Polsce.

11515537-ena.jpg
ENA

– komentuje Dariusz Mazur, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie.

Spodziewa się, że wnioski o pomoc prawną pochodzące z Polski będą teraz badane bardziej wnikliwie niż te z innych państw.

Nie ma realnych zagrożeń

Zupełnie inaczej sytuację ocenia Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. Jego zdaniem stawianie takich pytań to efekt braku wiedzy za granicą na temat zmian zachodzących w polskim wymiarze sprawiedliwości.

– uważa wiceminister Warchoł.

Dlatego też jego zdaniem takie pytania jak te madryckiego sądu mogą mieć walor edukacyjny.

Wiceminister podkreśla, że nie postrzega zagrożeń, o których pisze hiszpański sąd, jako realnych. Co więcej, dziwi się, że to właśnie z tego kraju pochodzą pytania dotyczące reformy.

– przypomina Marcin Warchoł.

Ale na tym nie koniec. Wiceminister nie zgadza się bowiem z kwestionowaniem obowiązującego u nas systemu dyscyplinarnego.

podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj