Święczkowski w piśmie skierowanym do szefowej Centrum Monitoringu Wolności Prasy Jolanty Hajdasz z 18 grudnia tego roku poinformował, że prokuratura prowadząca postępowanie w sprawie tzw. "Urodzin Hitlera" zwróciła się do TVN o udostępnienie wszystkich nagrań zrealizowanych podczas spotkania, które zostało zrelacjonowane w styczniowym programie „Superwizjer”. Święczkowski napisał, że stacja TVN w odpowiedzi na pismo prokuratury najpierw wskazała na trudności, dotyczące odszukania wszystkich nagrań - +ze względu na okres ferii zimowych+. W kolejnym piśmie telewizja poinformowała prokuraturę, że nie udało się ich (nagrań - PAP) odnaleźć - wskazał.

Prokuratura dysponuje tylko fragmentami zapisów kilkugodzinnego spotkania, wyemitowanymi w kilkunastominutowym reportażu TVN. Nie posiada całości nagrania +urodzin Hitlera+ – wyjaśnił prokurator krajowy. Podkreślił, że całość nagrań stanowiłaby obiektywny i bardzo cenny materiał dowodowy, pozwalający odtworzyć ich przebieg +od początku do końca+. Pozwoliłoby to na wszechstronne wyjaśnienie sprawy i mogłoby być jednocześnie potwierdzeniem, że zaangażowani w tę sprawę reporterzy TVN dochowali standardów dziennikarskiej uczciwości i rzetelności.

Prokurator Krajowy poinformował w liście, że „w sprawie wydarzeń, które miały miejsce 13 maja 2017 r. w lesie w Wodzisławiu Śląskim, Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zakończyła już zasadnicze śledztwo i w najbliższym czasie planuje skierowanie aktu oskarżenia przeciwko kolejnym sześciu uczestnikom +urodzin Hitlera+, zarzucając im m.in. publiczne propagowanie ustroju faszystowskiego”. Przypomniał, że w przypadku jednej z osób uczestniczących w tym wydarzeniu zapadł już wyrok skazujący.

Święczkowski poinformował, że Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie podżegania do zorganizowania spotkania ku czci Adolfa Hitlera poprzez przekazanie jej organizatorowi kwoty 20 tysięcy złotych. Prokurator Krajowy napisał, że z relacji części procesowych uczestników +urodzin Hitlera+ (…) wynika, że uczestniczący w spotkaniu dziennikarka i operator TVN odgrywali w nim określona rolę. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że operator stacji TVN wznosił rękę w nazistowskim pozdrowieniu, a po zakończeniu +oficjalnej części+ spotkania pozował do zdjęć na tle nazistowskich emblematów.

Święczkowski poinformował, że z materiału dowodowego wynika, że na +urodziny Hitlera+ przyniesiono duże ilości alkoholu, którym częstowano uczestników spotkania. (…) miano prowokować jego uczestników do wypowiedzi o charakterze ksenofobicznym i rasistowskim, a nawet do przemocy. Jeden z nich stwierdził w śledztwie: +Oni specjalnie podlewali mnie alkoholem+ – czytamy w piśmie.

Prokurator Krajowy ujawnił, że według jednego ze świadków operator TVN (…) cały czas mówił, że trzeba coś zrobić z uchodźcami, bo za dużo +tych ciapaków+, że trzeba zorganizować jakąś akcję, żeby się oni bali. Święczkowski wskazał, że z relacji świadków, jak i wstępnej analizy wyemitowanych przez TVN nagrań wynika również, że wskazany wyżej pracownik stacji brał aktywny udział we wznoszeniu nazistowskich dekoracji. Miał – czytamy w liście – m.in., co chwila oferować swoją pomoc. +To chciał pomóc w przybiciu swastyki, to chciał zawiesić obraz itp.+

Prokurator poinformował, że powyższe okoliczności stanowią przedmiot weryfikacji w śledztwie. Podkreślił, że Prokuratura Krajowa w Katowicach będzie rozstrzygać jedynie karno-prawne aspekty opisywanej sprawy”, a kwestie moralno-etyczne, „leżą już w gestii środowiska dziennikarskiego.