W stanowisku przekazanym w środę PAP czytamy, że karta proponuje "szereg działań o charakterze promującym środowiska homoseksualne bądź inicjatyw stygmatyzujących w wymiarach społecznych osoby wyznające inny światopogląd lub religię". "Innymi słowy, chociaż zakłada przeciwdziałanie dyskryminacji, to jednak sprzyja dyskryminacji innych" – ocenili autorzy stanowiska.

Reklama

Zdaniem biskupów wprowadzenie postulatów karty może spowodować nie tylko ograniczenie praw dzieci i rodziców, ale także prawa wszystkich obywateli – w tym nauczycieli i pracowników administracji samorządowej – do wolności słowa, w tym wolności do wyrażania sprzeciwu sumienia, wolności nauczania, a w przyszłości być może także wolności nauczania religii. Dodali, że projekt ten może łatwo pozbawić rodziców wpływu na wychowanie ich dzieci i "stać się programem je deprawującym".

"Biskupi wraz z rodzinami i środowiskami wyrażającymi sprzeciw wobec wspomnianej karty, je wspierają i przypominają, że zgodnie z Konstytucją RP >każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed (…) demoralizacją<. dlatego te apeluj o wycofanie budz w etyczne i prawne rozwi zawartych tak zwanej karcie lgbt czytamy komunikacie.>

Gromy na Trzaskowskiego spadają z różnych stron

W ubiegłym tygodniu rzecznik praw dziecka wezwał prezydenta Warszawy do złożenia wyjaśnień w sprawie wprowadzenia zasad deklaracji LGBT+ do edukacji szkolnej. Wcześniej zaapelował do Rzecznika Praw Obywatelskich o podjęcie czynności w sprawie naruszenia konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Głos w sprawie zabrali też biskupi dziękując za działania podjęte w celu "obrony wartości chrześcijańskich".

Mikołaj Pawlak poinformował Rafała Trzaskowskiego, że w ostatnim czasie pojawiło się wiele sygnałów od obywateli i organizacji społecznych, "wyrażających głęboki niepokój związany z zamiarem wprowadzenia do edukacji szkolnej zasad przewidzianych w deklaracji LGBT+".

Dlatego też skierował do prezydenta pytania dotyczące realizacji zapisów deklaracji, odnoszących się do edukacji seksualnej oraz problematyki LGBT. Rzecznik poprosił o odpowiedź, "jakie korzyści i dobra ma nieść pana zdaniem realizacja deklaracji LGBT+ w zakresie konstytucyjnego prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi poglądami?"

Reklama

Domagał się wyjaśnień, na jakiej podstawie prawnej ma być wprowadzona do programu nauczania w warszawskich placówkach oświatowych "holistyczna edukacja seksualna" oparta na standardach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Przy okazji zwrócił uwagę, że standardy WHO nie są obowiązującym prawem ani też nie znajdują się w podstawie programowej ogłoszonej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Rzecznik wyraził zainteresowanie tym, czy "edukatorzy seksualni mający realizować koncepcje zawarte w deklaracji będą wywodzić się z organizacji reprezentujących środowisko LGBT? W jaki sposób i spośród kogo będą dobierani edukatorzy?"

Pawlak zapytał również, "kto i w jaki sposób będzie weryfikował doświadczenie i stan wiedzy edukatorów w zakresie edukacji seksualnej dzieci? Kto i na jakiej podstawie (...) będzie szkolił nauczycieli (tzw. latarników)?" Z jakich środków i na jakiej podstawie prawnej będą realizowane założenia deklaracji? "Czy holistyczna edukacja seksualna – zgodnie z standardami WHO, na które powołuje się deklaracja – ma objąć przedszkola i najmłodsze dzieci w wieku szkolnym?"

Odnosząc się do zawartych w standardach WHO wskazówek, RPD skierował pytania do Trzaskowskiego o to, "czemu ma służyć edukacja seksualna, którą "należy rozpoczynać przed 4. rokiem życia", a nawet "w momencie narodzin"? Jakie cele mają zostać zrealizowane poprzez przekazywanie dzieciom w grupach wiekowych 0-4 i 4-6 lat informacji na temat "radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa"? Jakie cele mają zostać zrealizowane poprzez przekazywanie dzieciom w grupach wiekowych 0-4 i 4-6 lat treści związanych z "odkrywaniem własnego ciała i własnych narządów płciowych" oraz "wyrażaniem własnych potrzeb, życzeń i granic, na przykład w kontekście zabawy w lekarza"? Jakie cele mają zostać zrealizowane poprzez przekazywanie dzieciom w grupie wiekowej 6-9 lat informacji na temat "zadowolenia i przyjemności z dotykania własnego ciała (masturbacja/autostymulacja)"? Jakie cele mają zostać zrealizowane poprzez przekazywanie dzieciom w grupie wiekowej 9-12 lat informacji na tematy o treści: "pierwsze doświadczenia seksualne" oraz "przyjemność, masturbacja, orgazm"?".

Głos biskupów

Deklaracja LGBT sprzeczna z prawem rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami - uznali biskupi.

Kard. Kazimierz Nycz, arcybiskup metropolita warszawski i bp Romuald Kamiński, biskup warszawsko-praski opublikowali w piątek wspólne stanowisko w sprawie deklaracji dotyczącej polityki miejskiej wobec osób homoseksualnych, biseksualnych oraz transwestytów (LGBT).

"Duży niepokój wzbudzają standardy i wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), które, jak wynika z zapisu w Deklaracji, stoją u podstaw zaprezentowanej tam edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole. Brak jakiejkolwiek wzmianki w omawianym dokumencie na temat roli rodziców - wobec których szkoła wraz ze wszystkimi obecnymi w niej elementami edukacji ma charakter służebny - może oznaczać, że Deklaracja jest sprzeczna z konstytucyjnym prawem rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz z obowiązującym prawem oświatowym" – napisali biskupi.

Hierarchowie poparli działania zmierzające ku temu, aby to rodzice mieli decydujący wpływ na kształtowanie swoich dzieci. "Należy dołożyć wszelkich starań, aby każdy uczeń i uczennica byli otoczeni szczególną opieką ze strony dyrekcji, pedagogów, nauczycieli, zwłaszcza, gdy są zagrożone jakąkolwiek formą przemocy czy dyskryminacji. Należy zadbać o mądre wychowanie seksualne, które powinno mieć swój początek w rodzinie i być kontynuowane w szkole. Nie może stać ono w sprzeczności z wartościami wyznawanymi przez rodziców, którzy chcą je przekazać swoim dzieciom. Dziękujemy rodzicom i wszystkim wiernym za podjęte działania w celu obrony wartości chrześcijańskich" - wskazali.

Przypomnieli, że w oficjalnych dokumentach Kościół katolicki nie podejmował kwestii LGBT+, ale wielokrotnie wypowiadał się na temat homoseksualizmu i osób homoseksualnych. "Często przypomina o szacunku, jakim powinno się obdarzać osoby homoseksualne" – napisali.

Przytoczyli nauczanie "Katechizmu Kościoła Katolickiego"”, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane", a osoby homoseksualne wezwane są do życia w czystości.

"Chrześcijańska antropologia nie może zaakceptować wielu obecnych w ideologii LGBT aspektów, działań i postulatów, w tym związanych z promocją zawartej tam wizji ludzkiej płciowości, rodziny i jej roli w społeczeństwie, małżeństwa" - oznajmili.

W obronie konstytucyjnych praw?

Wcześniej Rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak skierował wezwanie do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara o przedstawienia stanowiska wobec działań prezydenta Warszawy, "który podpisał 18 lutego 2019 r. deklarację LGBT+". Zaproponował również podjęcie wspólnych z biurem RPD "działań zmierzających do ochrony prawa do wychowania dzieci przez ich rodziców zgodnie z własnymi przekonaniami".

W ocenie rzecznika praw dziecka przyjęta przez prezydenta m.st. Warszawy deklaracja może naruszać konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

Pawlak wyjaśnił, że "zgodnie z art. 48 ust. 1 konstytucji rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania".

Zdaniem rzecznika praw dziecka z powyższym prawem obywatelskim stoi w sprzeczności deklaracja na rzecz społeczności lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transseksualnych (LGBT), mająca obowiązywać w Warszawie.

"Pod pozorem realizacji szczytnych haseł tolerancji i zakazu dyskryminacji w sferze wychowania dzieci narzuca ona ogółowi rodziców ideologię afirmowaną jedynie przez wąską grupę społeczną" – czytamy w piśmie skierowanym do RPO.