Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowano w środę oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur - którego zadania wykonuje RPO Adam Bodnar - dotyczący okoliczności zatrzymania Jakuba A. podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach 10-letniej Kristiny.
Według KMPT, użyte przez policję środki wydają się nieproporcjonalne i miały charakter pokazowy stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa. KMPT wskazuje też na wątpliwości co do właściwej realizacji prawa mężczyzny do obrony.
Pytany w piątek przez dziennikarzy o to oświadczenie Halicki - od maja europoseł, wcześniej poseł PO i członek delegacji polskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy - powiedział, że osobiście się z nim nie zgadza, ale - jak zaznaczył - - powiedział Halicki.
To - mówił polityk -
Według Halickiego, - powiedział polityk PO.
- mówił Halicki.
Natomiast - kontynuował - podkreślił Halicki.
W grudniu 1984 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Konwencję w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Miedzy innymi ta konwencja dała podstawy do utworzenia w Polsce Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur - organu wizytującego miejsca, w których przebywają osoby pozbawione wolności.
W sprawie mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach KMPT ocenił w wydanym w środe oświadczeniu, że zastosowanie przy jego zatrzymaniu kajdanek zespolonych i chwytu obezwładniającego było niepotrzebne, ponieważ zatrzymany nie stawiał oporu.
W ocenie KMPT, zatrzymany mógł zostać doprowadzony na czynności procesowe bez kajdanek, a w przypadku uzasadnionej konieczności wystarczającym środkiem wydaje się stosowanie kajdanek zakładanych na ręce. Ponadto - zdaniem KMPT - wyprowadzenie zatrzymanego z budynku boso i niekompletnie ubranego, a następnie pozostawienie go w takim stanie w czasie wykonywania czynności procesowych, "narusza godność zatrzymanego i stanowi pogwałcenie praw człowieka".
Z posiadanych informacji - czytamy w oświadczeniu KMPT - "nie wynika, by podejrzany miał obrońcę (z urzędu lub wyboru), co może budzić wątpliwości co do właściwej realizacji jego prawa do obrony", a "charakter popełnionego czynu (liczba ciosów nożem które miały być zadane ofierze) i zapowiedzi prokuratury o skierowaniu podejrzanego na badania psychiatryczne mogą sugerować, że człowiek ten może nie mieć właściwego rozeznania co do swojej sytuacji prawnej i znaczenia składanych oświadczeń".
Odnosząc się do stanowiska KMPT rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka ocenił w czwartek, że RPO powinien mieć w pierwszej kolejności na uwadze prawa rodziny okrutnie zamordowanej dziewczynki i ludzi, których poczucie bezpieczeństwa naruszyła zbrodnia w Mrowinach. Rzecznik policji wskazał, że ze względu na strach ludzi ważne były zarówno szybkie działania, jak i informacja, że mogą oni czuć się już bezpiecznie. Ciarka stwierdził, że RPO
Z kolei Adam Bodnar odnosząc się w piątek w rozmowie z "Rzeczpospolitą" do krytycznych ocen oświadczenia KMPT powiedział, że są to przykre słowa. - uznał RPO.
Podkreślił, że oświadczenie ws. zatrzymania i traktowania mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach, - podkreślił Bodnar zaznaczając, że
Zwrócił przy tym uwagę, że jednym z zadań RPO jest pełnienie funkcji Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. - podkreślił Bodnar.