Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowano w środę oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur - którego zadania wykonuje RPO Adam Bodnar - dotyczący okoliczności zatrzymania Jakuba A. podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach 10-letniej Kristiny.

Według KMPT, użyte przez policję środki wydają się nieproporcjonalne i miały charakter pokazowy stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa. KMPT wskazuje też na wątpliwości co do właściwej realizacji prawa mężczyzny do obrony.

Pytany w piątek przez dziennikarzy o to oświadczenie Halicki - od maja europoseł, wcześniej poseł PO i członek delegacji polskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy - powiedział, że osobiście się z nim nie zgadza, ale - jak zaznaczył - ono ma bardzo poważne podstawy. Mianowicie Polska - to mówię z perspektywy także swojego doświadczenia członka delegacji polskiego parlamentu do Rady Europy - jest poddana monitoringowi, jeżeli chodzi o niewykonywanie konwencji do spraw przeciwdziałania torturom i przemocy - powiedział Halicki.

To - mówił polityk - jest bardzo mocny tytuł, ale w jego zasadniczej części podstawą jest na przykład pełne prawo do obrony, czyli kwestia adwokatów, prawników, do których wszyscy podejrzani, aresztowani powinni mieć dostęp; to jest kwestia warunków w jakich również są zatrzymywani, czy tak zwanej adekwatnej, bądź właśnie przekroczonej granicy użycia siły, jeżeli chodzi o organy represyjne takie jakimi są policjanci.

Według Halickiego, komórka kontroli działań wewnętrznych w policji została przeniesiona pod polityczny nadzór do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. A więc de facto przestała funkcjonować jako organ, który wprowadza tę kontrolną rolę także monitorowania wydarzeń, które miały miejsce w policji, bo przecież to nie jest kwestia jednego przypadku, tylko już szeregu działań - powiedział polityk PO.

Mieliśmy sytuację złą, ale w wyniku monitorowania oraz publicznej debaty na ten temat, także działań Rzecznika Praw Obywatelskich i specjalnej komórki, która powstała u niego, mieliśmy sytuację pewnego procesu, który nabierał charakteru nawet, powiedziałbym wzorcowego, jeżeli chodzi o opinię komisji, która w Radzie Europy tym się zajmuje - mówił Halicki.

Natomiast - kontynuował - od czterech lat mamy regres i mamy wielokrotne przypadki nadużycia i przekraczania tej granicy, o której mówił Rzecznik w swoim piśmie, a więc stosowania i nieadekwatnej siły i przede wszystkim braku obrony, braku możliwości dostępu do adwokata". "To są sytuacje, które w cywilizowanym świecie nie mogą mieć miejsca - podkreślił Halicki.

W grudniu 1984 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Konwencję w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Miedzy innymi ta konwencja dała podstawy do utworzenia w Polsce Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur - organu wizytującego miejsca, w których przebywają osoby pozbawione wolności.

W sprawie mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach KMPT ocenił w wydanym w środe oświadczeniu, że zastosowanie przy jego zatrzymaniu kajdanek zespolonych i chwytu obezwładniającego było niepotrzebne, ponieważ zatrzymany nie stawiał oporu.

W ocenie KMPT, zatrzymany mógł zostać doprowadzony na czynności procesowe bez kajdanek, a w przypadku uzasadnionej konieczności wystarczającym środkiem wydaje się stosowanie kajdanek zakładanych na ręce. Ponadto - zdaniem KMPT - wyprowadzenie zatrzymanego z budynku boso i niekompletnie ubranego, a następnie pozostawienie go w takim stanie w czasie wykonywania czynności procesowych, "narusza godność zatrzymanego i stanowi pogwałcenie praw człowieka".

Z posiadanych informacji - czytamy w oświadczeniu KMPT - "nie wynika, by podejrzany miał obrońcę (z urzędu lub wyboru), co może budzić wątpliwości co do właściwej realizacji jego prawa do obrony", a "charakter popełnionego czynu (liczba ciosów nożem które miały być zadane ofierze) i zapowiedzi prokuratury o skierowaniu podejrzanego na badania psychiatryczne mogą sugerować, że człowiek ten może nie mieć właściwego rozeznania co do swojej sytuacji prawnej i znaczenia składanych oświadczeń".

Odnosząc się do stanowiska KMPT rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka ocenił w czwartek, że RPO powinien mieć w pierwszej kolejności na uwadze prawa rodziny okrutnie zamordowanej dziewczynki i ludzi, których poczucie bezpieczeństwa naruszyła zbrodnia w Mrowinach. Rzecznik policji wskazał, że ze względu na strach ludzi ważne były zarówno szybkie działania, jak i informacja, że mogą oni czuć się już bezpiecznie. Ciarka stwierdził, że RPO powinien złożyć kondolencje rodzinie, a policjantom i prokuraturze podziękować za skuteczne i szybkie działania przeprowadzone zgodnie z prawem.

Z kolei Adam Bodnar odnosząc się w piątek w rozmowie z "Rzeczpospolitą" do krytycznych ocen oświadczenia KMPT powiedział, że są to przykre słowa. Ma to na celu nic innego jak dyskredytację, poniżenie i doprowadzenie do wylania fali hejtu - uznał RPO.

Podkreślił, że oświadczenie ws. zatrzymania i traktowania mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach, to nie jest oświadczenie, które broni człowieka, jeśli chodzi o czyny. Od tego jest obrońca żeby go bronić i sąd będzie musiał wyjaśnić tę sprawę. Ja jestem od tego, żeby w takich trudnych sytuacjach upominać się o przestrzeganie podstawowych praw proceduralnych - podkreślił Bodnar zaznaczając, że "RPO nie może kierować się emocjami społecznymi".

Zwrócił przy tym uwagę, że jednym z zadań RPO jest pełnienie funkcji Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Polska ratyfikowała protokół dodatkowy konwencji ONZ o zakazie tortur. To oznacza, że w Polsce musi być ustanowiony zespół ludzi, którzy stale monitorują warunki w miejscach pozbawienia wolności. Na bazie obserwacji wydaliśmy stanowisko uznając, że musimy w tej sprawie zabrać głos. To jest normalna praca RPO w ramach tego mechanizmu - podkreślił Bodnar.