Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorsze umierają w Bałtyku - to koniec połowów?

25 czerwca 2019, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dorsze umierają w Bałtyku - to koniec połowów?
Shutterstock
Kiedyś w Morzy Bałtyckim dorsz był powszechnie spotykaną rybą. Dzisiaj wcale nie jest łatwo go złowić. Ryb jest mało, a gdy uda się już jakieś sztuki złowić okazuje się, że mają w sobie mało tkanki mięsnej. Często są zarobaczone, a ich wątroby chore.

Rybacy informują, że dorsze mają także wrzody i poparzenia.

Przyczyną tego stanu rzeczy jest zła kondycja naszego morza. Bałtyk musi znosić napływ setek ton zanieczyszczeń, które sprawiają, że woda jest mętna, a roślin jest coraz mniej (za to  coraz więcej glonów).

"Razem z Bałtykiem umierają ryby, które w nim żyją. W najgorszej sytuacji jest dorsz – kluczowy gatunek dla ekosystemu Morza Bałtyckiego. Pod koniec maja Międzynarodowa Rada Badań Morza (ICES) zaleciła znaczną redukcję połowów dorszy w Bałtyku. Z kolei na 2020 rok rekomenduje wstrzymanie połowów dorszy na obszarze na wschód od Bornholmu. Zalecenia ICES nie są wiążące, ale są punktem wyjścia określania kwot połowowych przez Radę Europejską. Ta chce wstrzymać połowy dorsza ze stada wschodniobałtyckiego na pół roku" – podaje wyborcza.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło wyborcza.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj