CIS przypomniało w zamieszczonym na stronie internetowej komunikacie, że 26 listopada do Kancelarii Sejmu wpłynęło postanowienie Sądu Okręgowego w Olsztynie, które nakazuje szefowi KS przedstawić dokumenty dotyczące procedury zgłaszania kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa wybieranych spośród sędziów: zgłoszeń oraz wykazów obywateli i wykazów sędziów popierających kandydatów na członków KRS oraz oświadczeń obywateli lub sędziów o wycofaniu poparcia dla tych kandydatów.

Reklama

"Należy zaznaczyć, że do sądów powszechnych nie należy kontrola prawidłowości przebiegu procedur parlamentarnych, w tym wyboru osób na stanowiska obsadzane przez Sejm. Postanowienie zostało wydane w związku z prowadzonym postępowaniem cywilnym pomiędzy dwoma niezależnymi od Kancelarii Sejmu podmiotami. Kancelaria Sejmu nie jest stroną postępowania prowadzonego przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. W treści postanowienia nie wskazano, jaki fakt istotny dla rozstrzygnięcia prowadzonej sprawy ma wynikać z dokumentacji dotyczącej procedury zgłaszania i wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa" - zaznaczyło CIS.

Podkreśliło, że dokumenty, których dotyczy postanowienie, zawierają dane osobowe (w tym numery PESEL, adresy zamieszkania i wzory podpisów) osób zgłaszających kandydatów na sędziów. "Powyższe dane były zbierane wyłącznie w związku z przeprowadzeniem przez Sejm procedury wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa. Wszystkie dokumenty podlegające ujawnieniu na podstawie przepisów ustawy o KRS i Regulaminu Sejmu, zostały podane do publicznej wiadomości w Systemie Informacyjnym Sejmu" - zaznaczono w komunikacie.

"Kancelaria Sejmu, po dokonaniu analizy przesłanej korespondencji, podejmie działania uwzględniając obowiązujące prawo, w tym unijne i krajowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych" - zapewniło CIS.

W końcu lipca do Kancelarii Sejmu wpłynęło postanowienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych zobowiązujące Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Jak przekazano, postanowienie nie ma charakteru ostatecznego, ale tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie.

Wybór 15 członków-sędziów KRS, na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm, dokonany został w marcu ub.r. zgodnie z nowelizacją ustawy o KRS, która weszła w życie w połowie stycznia 2018 r. - wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia propozycji kandydatów do KRS były grupy 25 sędziów oraz grupy, co najmniej dwóch tysięcy obywateli. Wpłynęło 18 kandydatur.

Do Kancelarii Sejmu składane były wnioski m.in. polityków i organizacji społecznych o informacje o imionach, nazwiskach i miejscach orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych informacji wszystkim, którzy się o nie ubiegali.

Skargę w sprawie odmówienia przez Kancelarię Sejmu udostępnienia załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS - zawierających wykaz obywateli oraz sędziów popierających te zgłoszenia - złożyła też posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. WSA uchylił decyzję szefa Kancelarii Sejmu, a Kancelaria odwołała się wówczas do NSA. Sąd ten orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykazy nazwisk osób popierających kandydatów do KRS, złożone w ramach procedury wyboru 15 sędziów-członków Rady przez Sejm. Tym samym NSA oddalił skargę kasacyjną szefa Kancelarii Sejmu w tej sprawie od wyroku WSA.

Po wyroku NSA dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka mówił, że Kancelaria czeka na pisemne uzasadnienie, które będzie punktem wyjścia do analizy nad sposobem wykonania orzeczenia. Zapewniał też, że zawarte w wyroku wskazania będą zrealizowane.

16 lipca do Kancelarii Sejmu wpłynęło pisemne uzasadnienie wyroku NSA. Tego samego dnia posłowie PO-KO poinformowali, że składają wniosek o oficjalne ponaglenie szefa Kancelarii Sejmu w sprawie wykonania wyroku NSA. Stanowisko zajął także rzecznik praw obywatelskich. RPO przyłączył się do postępowania przed prezesem Urzędu, uznawszy, że prezes UODO "przyznał sobie prawo do kontrolowania prawomocnych orzeczeń sądu".

Gasiuk-Pihowicz poinformowała, że złożyła skargę do WSA na postanowienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych dot. list poparcia dla członków KRS. Podkreśliła, że to sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej, a nie odwrotnie.

WSA kilkakrotnie orzekał w podobnych sprawach. We wszystkich przypadkach sąd uchylił decyzję Kancelarii Sejmu o odmowie udostępnienia list poparcia kandydatów do KRS. Orzeczenia były nieprawomocne. Wyrok NSA z 28 czerwca br. był pierwszym prawomocnym orzeczeniem w tej sprawie.