Dziennik Gazeta Prawana logo

NSA uchyla decyzje ministra. W tle sprawa emerytur dla byłych funkcjonariuszy

12 grudnia 2019, 08:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sąd umowa
Sąd umowa/Shutterstock
Wczorajsze wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego otwierają drogę byłym funkcjonariuszom do przywrócenia poprzednich wysokości emerytur. Są też wykładnią dla WSA, które wydawały sprzeczne orzeczenia.

W czterech z pięciu rozpatrywanych w środę przez NSA sprawach sąd zdecydował na korzyść funkcjonariuszy, którym po wejściu w życie tzw. ustawy dezubekizacyjnej obniżono świadczenia emerytalne (jedną decyzję przełożono na wtorek). Wszyscy wcześniej wystąpili do MSWiA w związku z art. 8 A ustawy, który mówi, że "minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie ustawy". Owe przypadki to: "krótkotrwała służba przed 31 lipca 1990 r." oraz "rzetelnie wykonywały zadania i obowiązki po 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia". Każdy funkcjonariusz, który poczuł się pokrzywdzony, miał mieć szansę na indywidualne rozpatrzenie swojej sprawy.

W każdej z rozpatrywanych wczoraj spraw minister wydał decyzję odmowną. Funkcjonariusze odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, gdzie zapadły dwa wyroki korzystne dla funkcjonariuszy, a dwa podtrzymujące decyzje ministra.

Właśnie na to zwrócił uwagę NSA, rozpatrując wniesione skargi kasacyjne: że przepisy ustawy skonstruowane są w sposób nieprecyzyjny, pozwalając na dużą uznaniowość w wydawaniu decyzji.

– mówi mec. Aleksandra Karnicka, radca prawny służb mundurowych.

Wyroki, jakie zapadały następnie przed WSA, kiedy funkcjonariusze zaskarżali decyzje ministra, były różne. –– dodaje Andrzej Pabianek z Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych. Dlaczego? Składy sędziowskie próbowały np. dokonać wykładni językowej, szukając inspiracji w słowniku wyrazów bliskoznacznych i definiując "krótkotrwałość" jako pracę "doraźną" i "chwilową".

Słownik i procenty

Jarosław Zieliński jako wiceszef MSWiA był osobą upoważnioną do rozpatrywania tych wniosków. – bronił w rozmowie z DGP tych przepisów.

Wśród rozpatrzonych w środę spraw znalazła się m.in. ta dotycząca Jerzego H., "Zwierzaka". Policyjnego przykrywkowca, który przyczynił się do rozbicia gangu "Krakowiaka". Został objęty ustawą, bo przez niespełna cztery lata pracował w służbach bezpieczeństwa (wobec łącznie blisko 28 lat służby). Zarówno minister, jak i sąd niższej instancji w jego sprawie nie zakwestionowali tu rzetelnej służby z narażeniem zdrowia. Uznano jednak, że 14,3 proc. to zbyt długo, by mówić o krótkotrwałości.

NSA ocenił teraz jednak, że określenia zawarte w przepisach ustawy dezubekizacyjnej nie są językiem natury prawnej i podejmując decyzje w ramach art. 8 A, nie można kierować się kluczem słownikowym czy dokonywać obliczeń matematycznych. Każdą sprawę należy rozpatrywać indywidualnie, a ew. decyzję odmowną uzasadnić merytorycznie, a nie podając wyłącznie procentowy stosunek pracy na rzecz totalitarnego państwa wobec całego przebiegu służby.

Inna sprawa dotyczyła osoby, która dostała wcześniej odmowę z art. 8 A, gdyż nie dopatrzono się w jej pracy sytuacji zagrażających zdrowiu i życiu.

Takie rozumienie przepisów potwierdził nam były wiceminister, przekonując, że przepis może być stosowany, tylko gdy łącznie są spełnione wymienione w nim przesłanki.

Tymczasem argumentacja NSA idzie teraz w innym kierunku: przesłanka rzetelnego wykonywania zadań i obowiązków po 1989 r. nie musi się wiązać z narażeniem zdrowia i życia.

– ocenia mec. Karnicka.

A resort wciąż swoje

Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzy w czwartek i piątek 13 kolejnych spraw. Dotąd 38 tys. byłych funkcjonariuszy obniżono emerytury. Ponad 4,6 tys. odwołało się od tej decyzji do MSWiA. Ok. 40 wniosków, jak przekonuje Jarosław Zieliński, zostało rozpatrzonych na korzyść odwołujących się. Nie wiadomo, według jakiego klucza dokonano tych wyborów, skoro decyzję odmowną dostali m.in. Wojciech Majer, były dyrektor Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP, i Grażyna Biskupska, naczelnik wydziału ds. zwalczania aktów terroru kryminalnego w Komendzie Stołecznej Policji, a potem naczelnik w Centralnym Biurze Śledczym KGP. Oboje znaleźli się na liście 12 osób, za którymi wstawił się komendant główny Policji. Nieskutecznie.

Większość z tych, którym minister odmówił przywrócenia świadczenia, złożyła skargę do sądu. Na 310 spraw monitorowanych przez FSSM, które odbyły się dotąd przed WSA w Warszawie, w 113 decyzję uchylono na korzyść funkcjonariusza. Od każdej z tych spraw resort odwołał się do NSA. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj