Dziennik Gazeta Prawana logo

ABW zatrzymała byłego księdza Jacka M. Narodowiec usłyszał już zarzuty [WIDEO]

13 grudnia 2019, 16:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Siedziba ABW
Siedziba ABW/Agencja Gazeta
Zarzuty publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych postawiła w piątek wrocławska prokuratura byłemu księdzu Jackowi M. Mężczyźnie grozi do dwóch lat więzienia.

Jacek M. został w piątek rano zatrzymany przez ABW na polecenie Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Stare Miasto. Prokurator postawił mężczyźnie zarzuty publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych - powiedziała PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Justyna Pilarczyk. Dodała, że wobec podejrzanego zastosowano dozór policyjny. M. grozi do 2 lat więzienia.

Wcześniej rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przekazał PAP, że zatrzymanie M. ma związek z publikacją w dniu 9 listopada 2019 r. na portalu internetowym artykułu pt.: "Polska w cieniu żydostwa. O masowej zdradzie i dywersji wobec odradzającego się Państwa, czyli skrywana prawda na stulecie odzyskania niepodległości". Jacek M. to organizator wrocławskich Marszów Niepodległości.

- dodał Grzegorz Braun cytowany przez TVP Info. oświadczył. Dopytywał przy tym, "czy mamy do czynienia z zagrożeniami bezpieczeństwa publicznego, które uzasadniają tego typu działania".

Zdaniem Brauna M., były ksiądz, zachęcał do udziału w demonstracji poświęconej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, którą zaplanowano na piątek we Wrocławiu. Jego zdaniem kontekst sytuacyjny zatrzymania Międlara wpisuje się w zapowiedziany na piątek antykomunistyczny marsz . Braun zauważył, że Międlar zachęcał do wzięcia udziału w marszu.

pytał Braun.

Zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego z pytaniem, czemu władza nie informując o ewentualnych zagrożeniach płynących dla społeczeństwa ze strony zatrzymanego, stwarza sytuacje niejasności. Według Brauna takie działania mogą inicjować we Wrocławiu prowokacje.

Zdaniem Brauna to premier oraz minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński ponoszą odpowiedzialność za zdrowie i życie zatrzymanego. - oświadczył poseł.

Braun zaznaczył jednocześnie, że politycy Konfederacji nie występują w roli adwokata zatrzymanego. - stwierdził. Dodał, że adwokat M.poinformował o takich właśnie oskarżeniach wobec zatrzymanego ze strony funkcjonariuszy ABW. - mówił Bruan.

Zapowiedział, że politycy Konfederacji będą monitorować tę sprawę. - dodał polityk. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj