Śpiewak został prawomocnie uznany przez Sąd Okręgowy w Warszawie za winnego zniesławienia mec. Bogumiły Górnikowskiej, córki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Sąd ten utrzymał w piątek w mocy wyrok sądu rejonowego, który w styczniu nakazał Śpiewakowi zapłatę 5 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki na rzecz Górnikowskiej. Uzasadnienie wyroku było niejawne.
W październiku 2017 r. Śpiewak napisał na Twitterze: Boom.. Później kilkakrotnie powtórzył ten zarzut wobec prawniczki na konferencjach. Chodziło o kamienicę przy ul. Joteyki 13 na warszawskiej Ochocie. Budynek przekazano w prywatne ręce w 2011 roku.
Mec. Górnikowska skierowała przeciwko Śpiewakowi prywatny akt oskarżenia dotyczący zniesławienia (z art. 212 Kk). Według niej Śpiewak pomówił ją o nieprawidłowości w wykonywaniu przez nią funkcji kuratora i o udział w aferze reprywatyzacyjnej, a w rezultacie naraził na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania przez nią zawodu. Domagała się dla miejskiego aktywisty 10 tys. zł grzywny i trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok.
Śpiewak powiedział, że jest bardzo wzruszony szerokim poparciem i wyrazami solidarności, z którymi spotkał się po wyroku sądu. Ocenił, że wyrok może spowodować, że ludzie będą bali się walczyć o swoje prawa.
- powiedział Śpiewak.
- stwierdził aktywista miejski.
Dopytywany, czy problem widzi w niedoskonałych przepisach prawa, czy samej praktyce orzekania przez sądy, odpowiedział:.
W niedzielę wieczorem doszło do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z Janem Śpiewakiem. Jak powiedział Śpiewak, spotkanie dotyczyło jego sytuacji prawnej, a także historii kamienicy na ul. Joteyki w Warszawie.
Śpiewak podkreślił również, że będzie "składał wniosek o ułaskawienie do prezydenta". - zapowiedział.
Jeżeli odpowiedni wniosek zostanie do mnie złożony, to z całą pewnością sprawa będzie wnikliwie zbadana - powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda pytany, czy rozważa ułaskawienie Śpiewaka.
- powiedział prezydent.