Informacja brzmi nieprawdopodobnie, jest jednak prawdziwa - zapewnia DZIENNIK. Gazeta potwierdziła ją w dwóch źródłach. W zeszły poniedziałek przed gmachem TVP przy pl. Powstańców Warszawy miała się odbyć manifestacja dziennikarzy protestujących przeciwko naciskom politycznym w "Wiadomościach".

Jak się dowiedział DZIENNIK, Kotecka zadzwoniła do personelu technicznego TVP z pytaniem, jakie są szanse na to, by zagłuszyć sygnał TVN24, która na żywo miała relacjonować protest. Usłyszała, że to niemożliwe - nie da się bowiem zagłuszyć przekazu satelitarnego.

"Brak mi słów" - mówi Grzegorz Miecugow, wiceszef TVN24. "Ta pani jest z innej epoki. W dziennikarstwie kariery nie zrobi, ale w polityce, czemu nie? Jest pomysłowa, zaradna i umie dbać o interesy grupy" - ironizuje.

Sama Kotecka nie odpowiedziała wczoraj na pytania DZIENNIKA w tej sprawie.