Mieli sprzedać w Polsce i za granicą prawie 300 tysięcy pigułek gwałtu, wartych na czarnym rynku ok. 1,2 miliona złotych. Ale dwóm Polkom i Hiszpanowi przeszkodzili w tym policjanci z kieleckiego CBŚ. "Właśnie zatrzymaliśmy całą trójkę. Wszyscy są podejrzani o przemyt i sprzedaż narkotytków" - mówią funkcjonariusze.
W mieszkaniach Polek - w Warszawie i Kielcach - CBŚ znalazło osiem kilogramów substancji psychotropowych, które używane są do produkcji narkotyku.
"Z takiej ilości można wyprodukować 300 tysięcy tabletek gwałtu" - mówią policjanci. Groźny narkotyk miał trafić do odbiorców nie tylko w Polsce, ale też w całej Europie.
"Zlikwidowaliśmy ważny szlak przemytu narkotyków" - cieszą się funkcjonariusze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|