Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczyt bezczelności w przemycie tytoniu

15 października 2008, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Brak granic w Unii nie oznacza, że możemy bezkarnie wozić nielegalny towar do sąsiadów. A tak właśnie sądzili przemytnicy z Suwałk. Papierosy, które szmuglowali przez polsko-litewską granicę, nie były - jak zazwyczaj - schowane w kołach czy w bagażniku. Auto, którym przejechali pod nieczynnym wiaduktem straży granicznej, wyglądało tak, jakby brało udział w przestępczym konkursie na ładowność.

Gdy przemytnicy przejeżdżali przez zdemontowane bramki przejścia w Budzisku (Podlaskie), przechodnie przecierali oczy ze zdumienia. Takiej bezczelności jeszcze tam nie widziano. Samochód przestępców dosłownie szurał po jezdni od ciężaru kontrabandy.

Gdy funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali wóz, od razu wiedzieli, że coś jest nie tak. Po otworzeniu drzwi nielegalne paczki wysypywały się z samochodu. Po przeliczeniu towaru okazało się, że w aucie spakowano w sumie 765 tysięcy sztuk papierosów. Ich wartość szacuje się na około 260 tysięcy złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj